Trekking: Bogong High Plains

Wallaces Hut

Bracia Wallace (Arthur, William i Stewart) przypłynęli do Australii jako mali chłopcy z Irlandii w 1869 roku.  Zajmowali się hodowlą bydła, głównie na pastwiskach otaczających miasteczko Bright i okolice. Wyżej w góry wyganiało ich lato. Zimą na alpejskich szczytach leży śnieg, ale latem, gdy niżej połóżone pastwiska wysychają, można bydło popędzić w górę, gdzie powyżej linii lasu leży Równina Bogong (Bogong High Plains).

Continue reading

Walhalla – w poszukiwaniu złota

Walhalla, Australia

Najgorszy był pył. Maleńkie drobiny kwarcu wypełniały powietrze, którym oddychał górnik i robiły sito w płucach. Górnik zaczynał pracę w kopalni w wieku 15 lat, a krótko po dwudziestce był już na pobliskim cmentarzu. Przez długi czas nikt nie wiedział jaka jest przyczyna wczesnej śmierci górników, ale to właśnie temu młot pneumatyczny zawdzięcza swój angielski przydomek (widow maker, czyli „twórca wdów”).

Continue reading

Trekking: Wiosna w Grampianach

Wiosna w Górach Grampians, Australia

…po ustaleniu tego faktu Mitchell wszedł na jedno ze wzgórz, z którego rozpościerał się widok na południe. To co zobaczył przypominało mu Grampiany w jego rodzinnej Szkocji. Tak też postanowił nazwać odkryte góry

Continue reading

Wielka Droga Alpejska

Great Alpine Road, Wiktoria, Australia

Poniższe zdjęcia zrobiłem podczas naszej drogi powrotnej z Bright do Melbourne. Udało mi się namówić rodzinkę do jazdy nie najkrótszą (nudną) drogą, ale przez Wielką Drogę Alpejską (Great Alpine Road), która wiedzie od Bright w kierunku Gippsland, kończąc się w mieście Bairnsdale. Trasa dłuższa o 150 km, ale jakże ciekawsza.

Continue reading

Trekking: Wypalone lasy Mount Buffalo

Mount Dunn, Mount Buffalo National Park, Victoria, Australia

Jeśli ktoś ma ochotę obejrzeć miejsce dalekie od stereotypowych wyobrażeń o Australii to dzisiaj jest taka okazja. Opuszczamy słoneczne Bright i wjeżdżamy na pobliskie Mount Buffalo. Najwyższym szczytem tego należącego do Alp Australijskich masywu jest The Horn (1723 m n.p.m.) i tam właśnie skierowaliśmy swoje pierwsze kroki. The Horn oprócz niewątpliwej zalety, czyli bycia najwyższym…

Continue reading

Na dachu Australii: Góra Kościuszki

Seaman's Hut, Park Narodowy Kościuszki, Australia

Krajobrazy w najwyższych partiach Gór Śnieżnych przypominają trochę nasze Bieszczady, jedynie wysokości są o jakieś tysiąc metrów wyższe. Śniegu mało nawet na lekarstwo, ale to nie jest żadną regułą, bo nawet pod koniec lata (ja tam byłem w lutym 2012 r.) pogoda może być dowolna i w dodatku zmienia się szybko.

Jesteśmy bowiem w najwyższym paśmie Gór Wododziałowych, uwieńczonym pięknie nazwaną Górą Kościuszki: 2228 m n.p.m.

Continue reading

Szafirowe Wybrzeże (2). Spojrzenie od zaplecza

poczta, Candelo, NSW, Australia

Jesteśmy wciąż (myślami) na Szafirowym Wybrzeżu… Nad Pacyfikiem ludzie smażą  się na plażach i moczą tyłki w zimnej szafirowej wodzie (temperatura otwartego oceanu w Merimbuli w tym roku: 17 st.C!!!), a my zerknijmy parę kilometrów wgłąb lądu. Z jednej strony można tu trochę odetchnąć od tłumów, a z drugiej strony temperatura rośnie o kilka stopni…

Continue reading

Smakowanie Alp Australijskich w Baw Baw

Mount St Gwinear, Baw Baw National Park, Wiktoria, Australia

Żeby się znaleźć w innym świecie nie trzeba dużo. Od wielkiego miasta* to tylko 2,5 godziny jazdy samochodem, najpierw szeroką i gładką autostradą Monash Freeway do miasteczka Moe, potem wąskimi, ale wciąż asfaltowymi drogami na północ, w kierunku coraz wyraźniej widocznych za szybą gór. Ostatnie kilometry to już droga wprawdzie gruntowa, jednak równa i twarda,…

Continue reading

Springbrook

Springbrook National Park, Queensland, Australia

Park Narodowy Springbrook jest częścią wpisanych na listę dziedzictwa UNESCO Lasów Deszczowych Gondwany. Spędziłem tam tylko kilka godzin 8 kwietnia. Ładnie, wilgotno i ciepło. lasek Twin Falls

Continue reading

Tamborine Mountain

Curtis Falls, Tamborine National Park

Jadąc przez Gold Coast autostradą Pacific Motorway zjeżdżamy na Nerang, ale nie skręcamy w kierunku Surfers Paradise, ale w przeciwnym – jedziemy w góry. Droga nie jest daleka, około pół godziny czasami bardzo stromej wspinaczki (podjazdy do 18% stromizny, trzeba redukować bieg nawet w automacie, szczególne przy zjazdach!) serpentynami i znajdujemy się na skraju płaskowyżu…

Continue reading