Kategorie
Kuchnia

Obiad minimalisty – kluski z chią i czarną fasolą

Dawno nie było żadnego wpisu dotyczącego gotowania. Zamierzam więc pisać więcej o mojej kuchni w Australii. Nie będą to dokładne przepisy z wszystkimi składnikami wymienionymi ilościami, raczej inspiracje byście wypróbowali mój pomysł.Kontynuuj czytanieObiad minimalisty – kluski z chią i czarną fasolą

Kategorie
Tymczasem w Australii

Kurczaki z wolnego wybiegu

Rzecz się dzieje w wielkiej firmie, dostarczającej cztery miliony kurczaków tygodniowo w samej Australii. Firma posiada wiele ferm drobiu, wśród nich te „ekologiczne”, gdzie kury mogą sobie biegać po wolnym wybiegu (ang. free range).Kontynuuj czytanieKurczaki z wolnego wybiegu

Kategorie
Kuchnia

Coś śmierdzi

Wchodzę dzisiaj po pracy do domu i wyraźnie czuję gaz.Kontynuuj czytanieCoś śmierdzi

Kategorie
Imigracja Kuchnia Życie w Australii

ANZAC: ciasteczka i wyprawa do Muzeum Imigracji

Parę faktów z wyprawy do Muzeum Imigracji  w dzień ANZAC: w 2006 w całej Australii było tylko 22 dzieci w wieku od 0-4, którzy urodzili się w Polsce, a emigrowali do Australii. Moje dzieci + 3 trójka znajomych (tak swoją drogą to oni wrócili do Polski) stanowili  całkiem niezły procent tej małej populacji. Około 76…Kontynuuj czytanieANZAC: ciasteczka i wyprawa do Muzeum Imigracji

Kategorie
Kuchnia Życie w Australii

Zapachniało świętami…

Czyli zrobiliśmy dzisiaj razem z dziećmi pierniczki. Przyprawę piernikową robię sama – mieszając różne mieszanki przypraw do ciast + trochę kakao  +koniecznie cynamon. Przepis też pomieszałam (trochę z jednej strony, trochę z drugiej, inna ilość składników, także można przepis uznać za mój). Pierniczki eksperymentalnie piekłam cienkie i trochę grube. Dzisiaj znacznie lepiej smakowały te grube.…Kontynuuj czytanieZapachniało świętami…

Kategorie
Kuchnia

Szybkie australijskie śniadanie- czyli płatki z custard’em i bananami

Banany u nas wreszcie staniały. Cena spadła z 10$ do 3$ za kilogram, co w jednej gazetce reklamowej określane zostało jako bonanza bananowa. Dzisiaj na śniadanie jadłam custard (coś pomiędzy jogurtem, a luźnym zimnym budyniem z dodatkiem jaja) + banan + płatki kukurydziane. Szybkie, pożywne śniadanie, które mój syn mógłby jeść 3 razy dziennie.Kontynuuj czytanieSzybkie australijskie śniadanie- czyli płatki z custard’em i bananami