Kategorie

Księga gości

Witamy w naszej księdze gości. Jeśli czytasz naszego bloga i znalezłeś na nim coś dla Ciebie interesującego to prosimy o zostawienie tutaj swojego śladu.

94 odpowiedzi na “Księga gości”

Fajna strona. Po przeczytaniu kilku zdań można zauważyć, że tworzona jest przez prawdziwych pasjonatów Antypodów. Niestety, ze względów finansowych Australia zawsze będzie moim tylko marzeniem.

Nigdy, ale to nigdy nie myśl, że coś o czym marzysz jest niemożliwe. Piszę to z własnego doświadczenia.Ja zawsze wierzyłam, że zobaczę AU, pozwiedzam, poznam.Sporo czasu poświęciłam na poznanie historii, geografii i wszelakiej wiedzy dot. Australii. I nagle zdarzyła się nieprawdopodobna okazja! A za parę lat druga! Chociaż nie udało mi się zobaczyć wszystkiego, to jednak pobyty były kilkumiesięczne, wiele wrażeń, przygód. Mam teraz niesamowite wspomnienia. Życzę Ci spełnienia twego marzenia. // Nigdy nie mów nigdy 😁// Jak już pokocha się Australię, trudno o niej zapomnieć. Pozdrawiam i powodzenia.

Blog mega ciekawy. Kochani musieliscie mieć nie lada odwagę aby rzucić wszystko w Polsce i porostu wyjechać w dodatku z małymi dziećmi i to nie do Anglii, Niemiec czy Holandii. WIELKI SZACUN!!!. Pozdrawiam całą waszą rodzinę. A mi zostaje tylko czytanie waszego bloga i marzenia o tym pięknym kraju w którym nie rządzi ” DOBRA ZMIANA”.

Bardzo ciekawe rzeczy można tutaj znaleść.W styczniu 2017 wybieramy sie na dwa tygodnie do Sydney i Melbourne i na pewno skorzystamy z zawartych tu informacji.Pozdrawiamy i życzymy powodzenia

Tak bardzo miło się czyta . Trafiłam przypadkowo gdyż zamierzam wyjechać do Australii to też czytam wszystko Wasz blog jest bardzo ciekawy . Dziękuję a niedługo pozdrowienia prześlę z Adelaide

Swietna stronka! Wybieram sie w nastepnym tygodniu do mojego ulubionego miasta w Australii :)))
A tymczasem pozdrawiam z Sydney:)
Dominika

Witam serdecznie:) Czytam Waszego bloga z wielkim zainteresowaniem i pasja. Przyblizacie mi w niesamowity sposob wiele cennych informacji,ktore mam nadzieje w niedlugim czasie mi sie przydadza. Jestesmy w trakcie zalatwiania wizy i innych formalnosci potrzebnych do wyjazdu. Tak wiec mam nadzieje ze w niedlugim czasie bede mogla wspolnie z rodzina podziwiac te wspaniale widoki,ktore zamieszczacie na swoim blogu. Pozdrawiam i prosze o wiecej :)))

witaj Joanno- my z narzeczonym też się wybieramy do Au pod koniec tego roku- i poszukujemy ludzi z którymi wymienimy nasze spostrzeżenia i poględy na życie na emigracji- jesli chcecie porozmawiać zapraszam 😉

O bony, ale Wam zazdroszczę, że możecie już wyjechać.. Mam wielką nadzieję, że po studiach i mi się uda. Pozdrawiam 🙂

Hej! Dzięki za świetną stronę! Od kilku dni jestem jestem przeszczęśliwą posiadaczką Work and Holiday Visa (subclass 462), tak – tej, która właśnie weszła w życie 😉 Czy jest tu ktoś, kto też ją posiada i właśnie planuje całą wielką australijską przygodę? Razem będzie raźniej 😉 zostawiam maila: cieplyasfalt@gmail.com

Jestem emerytem i wielbicielem wpisów na blogu Przemka i Moniki. Nigdy w życiu nie będę mógł pojechać do Australii, a to ze względów finansowych. Swoją wiedzę o Antypodach jako takich czerpałem z książki Szklarskiego „Tomek w Australii”.
Ale to było lata temu. Dopiero Wasz blog przybliżył i rozszerzył moją wiedzę o tym pięknym kraju.
I za to pięknie dziękuję.

witam wszystkich
Jakieś 30 lat temu przeczytałem książkę pt”Poczta do Nigdy Nigdy” to było w podstawówce i powiedziałem sobie że kiedyś tam pojadę. Dzisiaj muszę pracować na 3 zm za mniej niż średnią krajową i pozostaje mi tylko poczytać sobie takie strony jak Wasza- dzięki
Może mi się uda w następnym życiu 😉

Witam! Nie ukrywam, że Australia to jedno z wielkich moich marzeń, które chciałbym kiedyś zrealizować. Dzięki Waszemu blogowi dowiaduję się wielu ciekawych rzeczy o tym fantastycznym kraju. Mam nadzieję, że będziecie utrzymywać ten wysoki poziom 🙂 Co więcej postaram się być tu stałym bywalcem! 😉

Cześć, trafiłam na Waszego bloga przypadkowo i z pewnością przydadzą mi się informacje dotyczące podróży do Australii. Na wyspę wybieram się z mężem i dziećmi 6 grudnia w odwiedziny do teściowej. Jestem jednak trochę przerażona podróżą a w szczególności faktem, że mogę się zgubić na lotnisku w Doha gdzie mamy przesiadkę. Czekam na Wasze nowe wpisy, na pewno będę zaglądać. Pozdrawiam.

Na Antypodach nie byłem,pewne że nie będę,ale fajnie jest obejrzeć zdjęcia i poczytać co tam u tych „co chodzą do góry nogami”Trafiłem do Was z rekomendacji Biszopa.Pozdrawim !

Macie już kilka moich komentarzy, ale wpisze się i tu. Blog jest super, ciekawy, dużo pożytecznych informacji nie tylko z Mellbourne. Przyjemnie sie czyta 🙂
Pozdrowienia ze słonecznego Yeppoon QLD

Zdaję sobie sprawę z tego, że nie powinienem umieszczać mojego wpisu na tej stronie … . Przepraszam, że to piszę, ale chwytam się już każdej, nawet najbardziej nieprawdopodobnej deski ratunku. Jestem w tragicznej sytuacji finansowej, długi mnie zżerają i dosłownie nie mam już za co utrzymać rodziny. Najbardziej przeraża mnie myśl o przyszłości dzieci ( 8, 11 i 13 lat ). Nie będę tutaj opisywał jak do tego doszło, bo jest to długa i skomplikowana historia. Szukam kogoś, kto byłby mi w stanie pomóc. Nie chodzi mi o darowiznę, ale o pożyczkę – niestety na dłuższy okres czasu. Gdyby ktoś zechciał się ze mną skontaktować, opiszę dokładnie wszystko, przedstawię dokumenty … nawet zastawię niewykończony jeszcze dom – jedyne, co posiadam. Nie jestem oszustem ani naciągaczem. Niestety bez pomocy nie wstanę już na nogi. Jest to dla mnie przerażająca rzeczywistość. Błagam – jeżeli ktoś ma możliwość mi pomóc, niech się do mnie odezwie. Jest to bodaj już ostatnia nadzieja. Jeszcze raz przepraszam za ten wpis … .
Mój adres e-mail: marcomon@interia.pl

Fantastyczna strona. Gratuluję i mam nadzieję, że będzie rosła w siłę. Pozdrawiam, Mateusz z Wrocławia 😉

ciesze się ze Was odlatywałam… jakieś 6-7 lat temu prowadziłam blog…i zaglądałam do was często… po latach wracam….z nowym blogiem ..i ciesze się ze nadal jestescie w sieci…jakoś tak ucieszyłam się jak bym spotkała starych znajomych:)

Pozdrowienia z Poznania. Wchodzę od czasu do czasu na Waszego bloga coby dowiedzieć się co u Was i co w dalekiej Australii. Blog super. Pozdrawiam

Dodaj komentarz: