Antypody.info
Australia, Melbourne: Blog Moniki i Przemka

Szczęśliwi ludzie czasu nie liczą?

Ciągle jestem ostatnio w biegu. Na przykład dzisiaj stawiam płot. Dokładnie to nie ja stawiam, ale wynajęty cieśla-płociarz. Biegam więc wokół sprawy od samego rana, oczywiście przed pracą, ustalam co zrobić z dwoma pieńkami, które objawiły się znikąd w miejscu gdzie ma być płot. Normalka: walka o byt każdego ranka. Sytuację opanowałem, zmierzam do samochodu […]

Kurczaki z wolnego wybiegu

Rzecz się dzieje w wielkiej firmie, dostarczającej cztery miliony kurczaków tygodniowo w samej Australii. Firma posiada wiele ferm drobiu, wśród nich te „ekologiczne”, gdzie kury mogą sobie biegać po wolnym wybiegu (ang. free range).

Coś śmierdzi

Herbatka z duriana

Wchodzę dzisiaj po pracy do domu i wyraźnie czuję gaz.

Cerberus

Cerberus, Melbourne

Artykuł oryginalnie napisany dla strony Melbourne.pl.
Melbourne jest miastem bardzo młodym, niedawno dopiero obchodziło 170 urodziny. Zabytków nie ma więc w stolicy Wiktorii zbyt wiele. Jeden z ciekawszych położony jest w dodatku nie na terenie miasta, ale na wodach przybrzeżnych. Mowa o wraku statku „Cerberus”, znanym doskonale mieszkańcom Black Rock oraz zwolennikom nadmorskich spacerów wzdłuż brzegów zatoki Port Phillip.

Pytania od czytelników: Pogoda

Caloundra, Sunshine Coast, Queensland, Australia

Wyjeżdżam do Sydney na początku sierpnia. Na jaka pogodę mam liczyć? Czy to prawda ze w dzień jest ładnie lecz noce zimne? Jakie wziąć ubrania? Będę tam tylko 3 tygodnie ale straszą mnie, że „w Australii jest inne ciepło i inne zimno”. Czy to znaczy, że powinnam wziąć zimową kurtkę i buty? Czy może wystarczy ciepły sweter na wieczory? Proszę o podpowiedz, już i tak stresuje mnie długi lot i pająki.

Dlaczego JOWy są jednak lepsze

plakat propagandowy, Point Nepean, Victoria, Australia

Nie żebym bronił Pawła Kukiza, ale chyba muszę dodać kilka słów do mojego poprzedniego artykułu na temat jednomandatowych okręgów wyborczych. Widzę bowiem, że moje argumenty bywają wykorzystywane przez przeciwników Pawła, a jakoś pomijane są oczywiste zalety tego systemu.

Podwórko

Domki na przedmieściu w Melbourne, Australia

W polskich blokowiskach (takich z mojego dzieciństwa) życie towarzyskie dzieci organizowało się samo i było wyznaczane właśnie przez bliskość podwórka. Aby zagrać w piłkę wystarczyło wyjrzeć przez okno. Najczęściej nie trzeba było nawet wyglądać, bo graliśmy codziennie, jeśli tylko pogoda dopisywała.

Dziesięć lat w Australii

Ride to Work Day in Melbourne, 2011

Dokładnie 10 lat temu 23 lutego 2005 r. była środa. Nasz pierwszy dzień emigracji był krótki, wylądowaliśmy w Tullamarine wieczorem, po czym zabrali nas do siebie przyjaciele (u których mieszkaliśmy przez kolejne 3 tygodnie) i poszliśmy wkrótce spać. Albo próbować spać, bo po takiej zmianie czasu nie jest łatwo usnąć w normalnym czasie.

Ten wpis to moje podsumowanie tej minionej dekady. Mam nadzieję, że to ostatni mój wpis tego typu.

Sealers Cove

Opowieść o byczych mrówkach, forsowaniu strumieni i trudnościach życia daleko od Xboxa.

Boże Narodzenie na plaży

25 grudnia to dzień dość szczególny w Australii. Po maratonie handlowym ostatnich tygodni nagle nie ma śladu, centra handlowe pozamykane, sklepy z alkoholem pozamykane, czynne są tylko niektóre stacje paliw i oczywiście Macdonaldy, przynajmniej niektóre. Najbliższe tygodnie upłyną w mieście pod znakiem pustek na ulicach: dzieci mają wakacje, a i dorośli najczęściej w tym czasie […]