Księga gości
Witamy w naszej księdze gości. Jeśli czytasz naszego bloga i znalezłeś na nim coś dla Ciebie interesującego to prosimy o zostawienie tutaj swojego śladu.
liczniczek: 3 668.Wyjedź do Australii. Blog Moniki i Przemka, czyli Australia z perspektywy mieszkańca.RSS wpisów RSS komentarzy
Witamy w naszej księdze gości. Jeśli czytasz naszego bloga i znalezłeś na nim coś dla Ciebie interesującego to prosimy o zostawienie tutaj swojego śladu.
liczniczek: 3 668.
Sprawdzam jak działa ta ściana
Chyba nienajgorzej
Troszkę się u mnie rozjeżdża ;]
U mnie też się niestety rozjeżdza
u mnie sie straaaaasznie wolno otwiera
nie jest zle…
w zasadzie to dosc szybko dziala
Witajcie,
chętnie zaglądam na waszą stronkę, cieszę się, że macie już własną.
Dzięki wam Australia stała się dla mnie bardziej bliższa. Mieszkam w Melbourne prawie 2 lata, wasze wskazówki są dla mnie cenne. Dzięki.
Pozdrawiam
Wanda (Clarinda)
Bardzo często odwiedzam bloga.Bardzo interesuje się tym krajem choć nigdy jeszcze nie byłem w Australii
Pozdrawiam
Wróciłem niedawno z Melbourne, bardzo się rozczarowałem. Za duże są oczekiwania, ludzie opowiadają i wypisują o Australii głupoty. Jest to kraj niezbyt urodziwy, przyroda raczej nieprzyjazna. Raczej nudny. Żyje się w sytemie praca -dom. Rozrywki marne, polecam jedynie klub Copacabana. Do Europy się nie umywa. A Blog b. fajny. Pozdrawiam
Cześć.
Śledzę Waszego bloga jak tylko się pojawił kilka lat temu. Podobają mi się miejsca, które zwiedzaliście.
Zamierzam spędzić w Australii trzy tygodnie na przełmie marca i kwietnia. Co Waszym zdaniem koniecznie muszę zobaczyć i jakiej pogody możemy się spodziewać w okolicach Carins, Brisbane i Sydney? Przeglądam różne portale, ale nie mogę znaleźć stron ze średnimi temperaturami w poszczególnych rejonach. Smutno mi, bo chyba nie ma szans na zobaczenie wielorybów u wybrzerzy w tym czasie. Pozdrawiam
nareszcie sie gdzies ruszyliscie a nie tylko w domu siedziec jak Ozi
A ja bym chciał do Australii!!!
Czesc, pozdrawiam z Echuca – 200 km na pln od Melb. Wlasnie trafilem na Waszego bloga, ale lekture zostawie sobie na pozniej, bo jest juz pozno i troche chce mi sie spac
Witam!
Trafiłem do Was przez google szukając coś o Waszym mieście. Mamy złożoną aplikację na skilled-independent od 09/2008 i jeszcze do niedawna byliśmy zdecydowani na Brisbane. Jednak teraz coraz więcej myślimy o Melbourne, choć ta zmienność pogody trochę zniechęca.
Co nieco już przeczytałem i na pewno z chęcią będę zaglądał na Wasz blog.
Pozdrawiam z POZ-PL.
Hej,
żałuję, że znalazłem ten blog dopiero teraz. No i dziękuję za te wszystkie wpisy, za to, że można poczytać o czymś ekscytującym, jak życie w Australii. Myślę ostatnio bardzo często o emigracji do Australii, jednak wiele spraw należy zakończyć najpierw tu w Polsce. Póki co będę czytał i żył autralijskim życiem w Waszym wykonaniu
pozdrawiam, M
Pozdrawiam serdecznie z Łomży
witam.cudowny blog. Piszesz niesamowicie i ciekawie.Wybieram sie ,jesli dobrze pójdzie do Thursday Island. na dalekiej połnocy. Narzeczony dostał tam propozycje pracy. czy ktos tam był z Polaków?Pozdrawiam Agnieszka
Witam, fajny blog, uwielbiam Australię, choc pewnie tam nie dojadę, ale dzieci to prawie mamy w tym samym wieku, pozdrawiam, a to mój blog, choc mało już na nim piszę http://matipat.blox.pl/html
Czasami mi się marzy Australia. Pozdrowienia
I to bardzo czesto.
http://www.polonia.proreg.eu
pozdrawiam i maze o australi ;/
Witajcie, trafilismy na Wasz blog poprzez jakis inny. Fajnie, ze dzielicie sie swoimi doswiadczeniami. My dopiero zamierzamy sie starac, na razie mamy termin egzaminu IELTS. Mam nadzieje, ze pojdzie ok i z NY przeniesiemy sie do Melbourne (troche zrobilismy rozeznania i wydaje nam sie najodpowiedniejsze dla nas). Pozdrawiamy i na pewno bedziemy tu zagladac.
Witam.
Pomysl bardzo dobry , niespotykane jak na kogos z Polski ocena obiektywna sytuacji bez kolorowych folderow gdzie kazdy jest zachwycony i szczesliwy a zarabia minimom gdzie nie ma szans przezyc bez wzgledu na kraj – pewnie teraz objada mnie wszyscy z uk ktorzy sie tam utrzymuja.
Przy okazji podobnie jak pewnie wielu sie rozczarowalo AUstarlia ja to samo milem z USA
Niesamowity blog dajacy mnostwo infromacji gratuluje Jarek Szscecin
Dzięki za dodanie linka do naszego bloga. Trochę się zdziwiłem, gdy wyłapałem w statystykach ruch z http://livedownunder.info
Ciekawi mnie tylko jak do nas trafiliście?
W miarę możliwości proszę o odp. gdzieś w komentarzach na naszym blogu.
Pozdrowienia,
Mateusz
Świetny blog
)
Jestem zakochana w Australii i tak czasem szukam sobie różnych info. na temat tego kraju. Dziś wpadłam na Waszą stronkę, nie zdążyłam jeszcze wszystkiego przeczytać, ale już czuję, że będę tu zaglądać częściej
)
Pozdrawiam
)
Mam nadzieje, ze za rok poszerze grono Polakow w Melbourne. Rok to tak optymistycznie ale powoli a do przodu…fajna stronka
WITAM
POZDROWIENIA DLA CAŁEJ RODZINKI
PRZESYŁA MARIUSZ KAPUŚCIŃSKI
Hej,
bardzo fajna strona. Dzieki za wszystkie inforamacje!! Wyruszam do Melbourne za miesiac na roczne stypendium.. Nie moge sie doczekac
Pozdrawiam!!
To jedno z moich marzeń, by zwiedzić kiedyś zakątki w Australii, niestety jak na dziś nierealne. Chociaż sobie pooglądam i popodziwiam sprzed ekarnu. Pozdrawiam.
Hejki.Trafiłem na Wasz blog poprzez blog Asi i Qby.Od dłuższego czasu zastanawiam się nad nowym startem życiowym w Australii.Dzięki Wam jeszcze bardzie upewniam się,że to będzie naprawdę dobra decyzja choć niebawem 32 lata i jak niektórzy tchórzliwi mówią – ” Już za późno”. Nigdy nie jest za późno a ludzie zazwyczaj żałują tego czego nie zrobili w życiu niż tego co zrobili.Pozdrawiam znad zimnego i śniegiem zasypanego miasta wikingów
Witam
) zimnej Polski.
. Wiecie może czy można się u Was załapać na jakiś kontrakt związany z lotnictwem? Jakiś namiar na pośrednika/agencję pracy rekrutującą mechaników lotniczych …? Dzięki za jakiekolwiek informacje.
Gorące pozdrowienia z (jeszcze..(.chociaż już u nas odwilż
Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie hytry plan by zostawić (nieprzyjazną) ojczyznę i przenieść się do „kraju kangurów”
Pzdr.
Marek Wojciechowski
PS. Blog bardzo interesujący, a i fotki z przyjemnością się ogląda
Serdecznie pozdrowienia szczególnie dla ciebie Przemo – kupa lat . Kiedy zawitacie w Koninie
mi blog rowniez bardzio sie podoba kiedys wbijalam na niego codziennie, ale ostatnio bardzo malo piszecie ;/ i jakos malo fot ;( al eogolnie spoko blog
pzdr.
Hej, pochodzę z Turku (30 min drogi od Konina) – odnalazłam Was przypadkowo na blogu. Szukałam info jak nauczyć dziecko czytać po angielsku … a tu taka ciekawa stronka
Pozdrawiam Was gorąco i podziwiam za odwagę i silną motywację.
co ty gadasz! Turku to w Finlandii!
Ach Australia, piekny kraj….Szkoda tylko ze jest tak daleko, bo moznaby wyskoczyc na deke na bondai;)
Witam, przypadkiem trafilam na Waszego bloga.Mysle o przeprowadzce na poludnie wiec pozwolicie, ze bede zagladac.Czyta sie bardzo fajnie.
Pozdrowienia z Cairns
witam pozdrawiam z mokrej holandii bardzo zazdroszcze wam pogody malgorzata
Fantastyczny blog i mnostwo australijskich ciekawostek..snieg.. Gartuluje! Juz jestem wasza fanka; ) pozdrawiam
myślę, że częściej będę tu zaglądać. Właśnie pada mi za oknem, pozdrowienia z Irlandii:)
witam i pozdrawiam
mieszkam w Ballarat, jesli ktos ma ochote na kawe – zapraszam serdecznie..
http://www.aldonakmiec.com
Jak to jest w wizami do Australii na dzień dzisiejszy? dalej tak ciężko dostać?
Hej,
. Już niedługo będę całkiem na bieżąco
od niedawna zaglądam. Na razie przerabiałam poprzednie Wasze blogi
Australia to wymarzony kraj mojej córki i zięcia. Ach jak wzdychają do tych wielkich fal zapaleni surferzy. A ja trafiłam na ten blog i czytam o Australi, dowiaduję się, jak tam życie wygląda. Ile razy tu jestem, przypomina mi się dzień, kiedy emigrując z siostrą i naszymi mężami zastanawialiśmy się nad krajem przeznaczenia.
Australia odpadła, bo leży na końcu świata, choć językiem i klimatem kusiła. No, a Kanada zwyciężyła. Od 30 lat Kanada jest naszym domem. Zwłaszcza teraz cieszymy się, że żyjemy tutaj. Podróże do straszych już rodziców nawet dla nas są męczące. Tak więc do Australii się wybierzemy któregoś dnia, tam będziemy jako turyści obserwowali wszystko i wzsystkich.
Dzięki za info, Antypody!
Do zobaczenia na http://owocdecyzji.com/
pozdrawiam wszystkich tu zaglądających
Liliana
Witam wszystkich i pozdrawiam z takiej malutkiej wysepki na morzu tyrenskim, Panarea. Jestem z Wroclawia i tu pracuje od kilku lat przez kilka miesiecy w roku. Przypadkowo odkrylem ten blog, jest super. Dla ludzi ktorzy spedzili zycie na walizkach, w wielu krajach, czasami bardzo odleglych, to wspaniala sprawa poczytac co pisza o emigracji inni rodacy z innych zakadkow swiata. Wyjechalem z Polski majac 18 lat, tuz przed upadkiem komunizmu. Zaczalem zycie emigranta w USA. Potem byly Wlochy. Od kilku lat walcze o powrot do rodzinnego kraju. Inni mysla o emigracji a ja marze o tym aby wrocic do Polski. Wiec pracuje tu na wyspie a gdy koncze sezon wracam do Wroclawia i probuje na nowo odnalesc sie w polskiej rzeczywistosci. Nie jest to latwe…
Ciesze sie bardzo z odkrycia tych stron! Andrzej / Panarea – Wroclaw/
Witam
Po dlugiej nieobecnosci ponownie jestem na moim blogu http://dalekoodemnie.blog.onet.pl/ pamietnik z emigracji jest juz dokonczony. Zyje w nowym miejscu i nowym zyciem.
Ciesze sie bardzo ze Was znalazlam na nowym blogu i bede tu zagladac. Pozdrawiam serdecznie z Innisfil Ontario.
Witam
Chyba nie udalo mi sie wyslac poprzedniego komentarza wiec zaczne ponownie
Wrocilam ponownie do mojego blogu i skonczylam juz pamietnik z emigracji
jest tutaj http://dalekoodemnie.blog.onet.pl/
Ciesze sie ze Was odnalazlam na nowym blogu i bede tu zagladac. Pozdrawiam serdecznie z Innisfil Ontario
Ciotka
Dobrze, ze komuś chce się tak prowadzić strony. Gratuluje i życzę wytrwałości.
Dziękuję Wam za tą bardzo przydatną stronę.
Super zdjęcia, oby więcej i więcej
Pozdrowienia z Poznania. Wchodzę od czasu do czasu na Waszego bloga coby dowiedzieć się co u Was i co w dalekiej Australii. Blog super. Pozdrawiam
Pozdrawiam tez z Australii lecz z Perth
ja tu 6 lat mieszkam a maz moj juz 30 lat
ciesze się ze Was odlatywałam… jakieś 6-7 lat temu prowadziłam blog…i zaglądałam do was często… po latach wracam….z nowym blogiem ..i ciesze się ze nadal jestescie w sieci…jakoś tak ucieszyłam się jak bym spotkała starych znajomych:)
Fantastyczna strona. Gratuluję i mam nadzieję, że będzie rosła w siłę. Pozdrawiam, Mateusz z Wrocławia
Pierwszy raz trafiłam na blog o Australii.
Z przyjemnością Was poczytam
Zdaję sobie sprawę z tego, że nie powinienem umieszczać mojego wpisu na tej stronie … . Przepraszam, że to piszę, ale chwytam się już każdej, nawet najbardziej nieprawdopodobnej deski ratunku. Jestem w tragicznej sytuacji finansowej, długi mnie zżerają i dosłownie nie mam już za co utrzymać rodziny. Najbardziej przeraża mnie myśl o przyszłości dzieci ( 8, 11 i 13 lat ). Nie będę tutaj opisywał jak do tego doszło, bo jest to długa i skomplikowana historia. Szukam kogoś, kto byłby mi w stanie pomóc. Nie chodzi mi o darowiznę, ale o pożyczkę – niestety na dłuższy okres czasu. Gdyby ktoś zechciał się ze mną skontaktować, opiszę dokładnie wszystko, przedstawię dokumenty … nawet zastawię niewykończony jeszcze dom – jedyne, co posiadam. Nie jestem oszustem ani naciągaczem. Niestety bez pomocy nie wstanę już na nogi. Jest to dla mnie przerażająca rzeczywistość. Błagam – jeżeli ktoś ma możliwość mi pomóc, niech się do mnie odezwie. Jest to bodaj już ostatnia nadzieja. Jeszcze raz przepraszam za ten wpis … .
Mój adres e-mail: marcomon@interia.pl