Zwierzaczki
Te co skaczą i fruwają, czyli kilka zwierzaczków upolowanych aparatem w czasie ostatniej naszej wycieczki do Queensland i okolic.

pelikan łapie rybkę, Nelson Bay, Port Stephens, NSW
Wyjedź do Australii. Blog Moniki i Przemka, czyli Australia z perspektywy mieszkańca.RSS wpisów RSS komentarzy
Te co skaczą i fruwają, czyli kilka zwierzaczków upolowanych aparatem w czasie ostatniej naszej wycieczki do Queensland i okolic.

pelikan łapie rybkę, Nelson Bay, Port Stephens, NSW
Taki oto wierszyk dostałam od mojej córki napisany własnoręcznie na dzień matki:
Mum that is so good
Our own mum
The mum I love
Here she comes
Ewa and mum
Really good mum
Say I love you
Dear mum I love you
And You love me
Yey I have my mum.
Nie wiem czy sama umiałabym ułożyć taki, dla swojej mamy na Dzień Mamy, który w Polsce obchodzony jest troszkę później niż w Australii.
Synek ostatnio jest w fazie zafascynowania mamą i składa obietnice, że zostanie moim mężem. Fajnie jest być mamą
Park Narodowy Springbrook jest częścią wpisanych na listę dziedzictwa UNESCO Lasów Deszczowych Gondwany. Spędziłem tam tylko kilka godzin 8 kwietnia. Ładnie, wilgotno i ciepło.

lasek

Twin Falls
Jadąc przez Gold Coast autostradą Pacific Motorway zjeżdżamy na Nerang, ale nie skręcamy w kierunku Surfers Paradise, ale w przeciwnym – jedziemy w góry. Droga nie jest daleka, około pół godziny czasami bardzo stromej wspinaczki (podjazdy do 18% stromizny, trzeba redukować bieg nawet w automacie, szczególne przy zjazdach!) serpentynami i znajdujemy się na skraju płaskowyżu o wysokości trochę ponad 500m, utworzonego przed 22 milionami lat podczas wybuchu wulkanu Mount Warning.
Nazwa góry Tamborine pochodzi rzekomo z języka Aborygenów i nie ma nic wspólnego z tamburynem. Jest kilka teorii co do znaczenia tego słowa u Aborygenów, ale jak zwykle pewności nie mamy, bo wprawdzie słowo z tego języka do angielszczyzny przejęto, ale sam język jest już dawno wymarły (razem z tymi co go używali).
Góra Tamborine porośnięta była kiedyś całkowicie subtropikalnym lasem deszczowym. Do dzisiaj zachowały się tylko tragmenty dawnej puszczy, za to bardzo urokliwe. Park narodowy Góry Tamborine jest zresztą najstarszym parkiem narodowym Queensland. Miejsce jest popularne wśród turystów, ale ich zagęszczenie jest tu i tak o niebo mniejsze niż w Gold Coast, więc można chwilę odetchnąć.

wodospad Curtis Falls

las subtropikalny, Tamborine National Park, sekcja Joalah

Całkiem swojski widok zachęca do wstąpienia. Na górze Tamborine są 2 polskie knajpki, zagęszczenie jakim mało kto potrafi się w Australii pochwalić. Jedna z nich to „The Polish Place„, a druga to winnica „Tatra„. My odwiedziliśmy tę pierwszą.