Wakacje w Australii (1). Zanim wylądujesz.
Tagi: australia, australia loty, australia wycieczki, lot do australii, podróż do australii, samolot, wakacje w australii, wycieczka do australii, wyjazd do australii
50 Komentarze
Samemu czy przez biuro podróży?
Na to pytanie każdy musi sobie odpowiedzieć sam. Jedni są zwolennikami wakacji, na których nie muszą się martwić o kolejny nocleg czy posiłek. Inni znów w samodzielnym załatwianiu wszystkiego widzą cały „smaczek” podróżowania. My należymy do tej ostatniej grupy. W przypadku Australii napisać jedynie należy, że jest to kraj na tyle przyjazny, że samodzielne podróżowanie nie powinno sprawić nikomu nadmiernej trudności. Nie mówiąc o tym, że z pewnością jest tańsze.
Wiza
Każdy potrzebuje wizy na wjazd do Australii. Obecnie przyznawanie wiz jest znacznie uproszczone i można wszystko wykonać samodzielnie przez internet. Wiza 3 miesięczna jest bezpłatna! Dodatkowo wiza taka uprawnia do wielokrotnego przebywania na terenie Australii przez okres 1 roku. Za każdym razem jednorazowy pobyt nie może przekroczyć 3 miesięcy, więc trzeba go przerywać np. wycieczkami do Nowej Zelandii lub na Bali. Są również dostępne wizy 6 i 12-miesięczne.
Odeszły już w niepamięć papierowe wizy w paszporcie (jeśli ktoś bardzo chce mieć papierową wlepkę to czeka go wyprawa do Berlina).
Obecnie wiza australijska to tylko cyfrowy zapis w systemie komputerowym, widoczny dla urzędnika linii lotniczych robiącego odprawę (check-in) na lotnisku. Warto mieć przy sobie na wszelki wypadek papierowy wydruk e-maila potwierdzającego przyznanie wizy.
Pora roku
To jest jedna z najważniejszych kwestii przy planowaniu wyprawy do Australii. Pory roku są w Australii odwrócone w stosunku do Polski i w czasie polskich wakacji szkolnych w Australii jest zima. Generalna zasada mówi, że
- jedziemy na południe Australii (Sydney, Melbourne, Adelajda, Perth) latem (grudzień-luty). Zima nie byłaby najszczęśliwszym wyborem z powodu krótkiego dnia i gorszej pogody;
- jedziemy na północ (Queensland, Darwin, Kimberley) zimą, gdy jest tam pora sucha (czerwiec-sierpień). Latem w czasie pory deszczowej wiele dróg jest nieprzejezdnych, a poza tym wciąż pada deszcz). Długość dnia na północy kraju nie ma wielkiego znaczenia, bo różnice między latem a zimą są minimalne.
Można mieć zarówno rybki jak i akwarium wybierając wiosnę (wrzesień-październik) lub jesień (marzec-kwiecień). Wtedy w tropikach nie jest już aż tak mokro, a na południu pogoda jest już całkiem znośna, a nie ma jeszcze największych upałów.
Ubezpieczenie
Z grubsza mamy do wyboru 2 opcje:
- tańsza, czyli ubezpieczenie zawarte w Polsce, np. w Warcie
- droższa, czyli ubezpieczenie medyczne dla turystów zagranicznych oferowane w Australii.
Tę drugą opcję oferuje np. Medibank ( i szereg innych firm, szukajcie „visitors cover”) i z grubsza oferuje ona to samo co obywatele Australii mają dzięki Medicare. Opcja ubezpieczenia zawartego w Australii jest sporo droższa niż oferta Warty, ale zwrócić się może w przypadku konieczności wykonania kosztownego leczenia szpitalnego, gdy jego koszty przekroczyłyby wysokość polisy z Polski.
Uwaga na choroby przewlekłe! W przypadku leczenia chorób wynikających z istniejących wcześniej dolegliwości (ang. existing condition) żadna standardowa polisa nie zwraca kosztów. W przypadku Warty istnieje możliwość wykupienia droższej polisy na tę okoliczność. Nie znalazłem niestety takiej możliwości u ubezpieczycieli australijskich.
Bilety lotnicze
Najlepiej jest szukać połączeń przez biura podróży. Bilet kupiony przez biuro jest zazwyczaj tańszy niż kupowany bezpośrednio u przewoźnika. Dodatkowo tańsze są bilety z krótkim terminem powrotu (do 3 miesięcy) oraz poza okresami szczytu turystycznego letniego (grudzień-styczeń) i zimowego (lipiec-sierpień).
Często poszczególne linie lotnicze urządzają promocje na wybrane połączenia. Wtedy mogą to być bilety o sztywnych datach lotu, których potem nie można już zmienić.
Jakkolwiek by nie wybrać trzeba być gotowym na koszt biletu (w obie strony) ok. 5 tys. zł.
Jeśli chodzi o wybór linii lotniczych to my zawsze wybieramy te linie, które oferują akurat najtańszy bilet. Jeśli komuś szczególnie zależy na jakości obsługi to polecam linie wschodnioazjatyckie (z Singapuru, Hong-Kingu czy Malezji).
Jeżeli chcesz kupić bilet lotniczy do Australii to możesz skorzystać z poniższej wyszukiwarki połączeń:
Wyszukiwarka biletów lotniczych
Tanie linie lotnicze
Na poszczególnych odcinkach latają tzw. „tani przewoźnicy”. Osoby poszukujące przygód mogą próbować złożyć całość lotu do Australii z odcinków np. Warszawa-Londyn, Londyn-Hong-Kong, Hong-Kong-Singapur, Singapur-Melbourne. Wtedy każdy odcinek podróży obsługiwany jest przez innego przewoźnika.
To rozwiązanie powinno być tańsze od tradycyjnego, ale również bardziej ryzykowne. Wypadnięcie któregokolwiek odcinka z podróży (np. odwołanie lotu) powoduje utratę kolejnych połączeń i zawalenie całego planu. Należy więc zaplanować podróż z dużymi buforami czasowymi. Jeśli ktoś ma więc dużo czasu i chęć na przygody to jest to opcja do rozważenia. My jednak jeszcze z niej nie korzystaliśmy.
Lot
Australia jest potwornie daleko. Lot z Polski trwa w sumie powyżej 24 godzin i ma zwykle 3 „nogi”:
- Z Polski (najczęściej Warszawa) do jednego z lotnisk europejskich mających połączenia z Azją (Londyn, Frankfurt, Zurych, Wiedeń, Amsterdam i parę innych)
- Z Europy do jednego z lotnisk przesiadkowych w Azji (Hong-Kong, Bangkok, Singapur, Kuala Lumpur, Dubaj).
- Z Azji do Australii.
Środkowy lot do Azji jest zwykle najdłuższy i trwa około 12 godzin. Spacerując po lotnisku w czasie przesiadki można wtedy najlepiej poczuć odległość: wydaje się, że leciało się koszmarnie długo, a tymczasem jest się gdzieś na końcu świata daleko zarówno od domu jak i od celu podróży.
Nie wiem czy da się przyzwyczaić do tej długości lotu. Ja zazwyczaj biorę sporo prasy do czytania, dodatkowo w samolocie dostępnych jest szereg filmów (po angielsku).
Gdy już przeczytam wszystko co jest godne przeczytania i obejrzę wszystkie godne obejrzenia filmy to i tak okazuje się, że to dopiero połowa lotu i samolot jest właśnie gdzieś nad Kazachstanem.
Nudę urozmaicają odrobinę posiłki, podawane na długim odcinkach nawet dwukrotnie .
Z praktycznych wskazówek warto pamiętać, że podczas tak długiego lotu grozi nam choroba zakrzepowa nóg. Dobrze jest w trakcie lotu zmuszać się do wstawania z fotela co 2-3 godziny po to aby rozruszać kości. Panuje opinia, że chorobie zakrzepowej zapobiega aspiryna, ale nie jest to fakt potwierdzony przez medycynę.
To wcale nie jest abstrakcyjny problem! W przypadku wystąpienia tej choroby śmiertelność wynosi ok. 30%.
Lepiej też uważać na swój bagaż podręczny i nie brać od współpasażerów żadnych „prezentów”, bo we wszystkich przesiadkowych krajach Azji grozi kara śmierci za przewożenie narkotyków.
Bagaż
Bagaż dzielimy na podręczny (zabierany do kabiny samolotu, przeważnie do 7 kg) i odprawiany (ang. “checked-in”, ten idzie do luku bagażowego, najczęściej max. 20kg). Wszelkie rzeczy “niebezpieczne” (typu nóż czy nożyczki) nadajemy na odprawie do dużego bagażu. Ze sobą w bagażu podręcznym nie wolno wozić płynów (w tym wody i kremu do opalania) w pojemnikach przekraczających 100ml. Jeśli ktoś chce się napić to musi kupić sobie wodę w sklepiku znajdującym się za punktem kontroli.
Uwaga na zakupy w sklepach bezcłowych! Alkohol wolno przewieźć tylko jeśli lot odbywa się bez przesiadki. Ewentualny zakup whisky na lotnisku w Europie zostanie skonfiskowany przy przesiadce w Azji!
Overstop
Overstopem nazywane jest zatrzymanie się w jednym z miast przesiadkowych na więcej niż kilka godzin. Ponieważ podróż do Australii zawsze związana jest z przesiadkami to praktycznie zawsze istnieje możliwość zrobienia sobie kilkudniowych wakacji np. w Hong-Kongu, Singapurze, Bangkoku, Kuala Lumpur lub Dubaju. Taki bilet “z przerwą” nie musi wcale kosztować drożej niż zwykły, trzeba tylko z agentem podróży uzgodnić szczegółowo daty i godziny wylotów. Bardzo często poszczególne linie oferują też specjalne promocje dla turystów robiących „overstop” w ich macierzystym mieście.
Wadą „overstopu” jest fakt, że bagaży nie można niestety nadać do miejsca docelowego i trzeba się z nimi jakoś uporać podczas zwiedzania. W przypadku osób podróżujących samotnie jest to żaden problem, natomiast my mamy zazwyczaj dodatkowe 20kg bagażu na każde z dzieci, co czyni całą operację trochę uciążliwą logistycznie.
Karta wjazdowa pasażera
Każdą osobę przekraczającą granice Australii obowiązuje wypełnienie tzw. “incoming passenger card” (karta wjazdowa pasażera). Jest to mała karteczka, na której zaznaczamy informacje o swoim locie, planowanym pobycie w Australii, zdrowiu (jest pytanie o grużlicę) czy zawartości bagażu (produkty podlegające kwarantannie – patrz niżej). Karty rozdawane są w są w samolocie przez stewardessy i dostępne są tylko w języku angielskim. Osoby nie znające języka mogą przed przekroczeniem punktu kontroli na lotnisku poprosić o tłumaczenie karty. Dostępne są książki, w których można znaleźć również polskie tłumaczenie karty. Jeśli ktoś czuje, że będzie miał kłopoty z wypełnieniem karty to proponuję zapoznać się z nią jeszcze przed wylotem.
Kontrola graniczna i kwarantanna
Australia prowadzi ścisłą kontrolę przywożonego bagażu. W obawie przed niekontrolowanym napływem produktów organicznych, przywleczeniem niepożądanych zwierząt, roślin czy chorób wprowadzone zostały restrykcje na przywożone towary. Po szczegóły zapraszam do specjalnej ulotki, przygotowanej również w języku polskim. Z uwag praktycznych mogę do tego dodać, że z reguły nie ma problemów z przywożeniem żywności pakowanej fabrycznie, będą natomiast kłopoty z produkcją “domową”. Czyli np. paczka wedlowskich “Delicji” prawdopodobnie przejdzie, natomiast nalewka domowej roboty już nie.
Warto czasami mieć gotowy do zadeklarowania jeden taki “pewny” produkt. Z doświadczenia wiem, że przyspiesza to odprawę, bo bardziej szczegółowy “magiel” przechodzą pasażerowie nie deklarujący nic.
Uwaga: pracę kwarantanny wspomagają na lotnisku pieski i czego nie wypatrzy człowiek na monitorze to może wywąchać beagle czy labrador.
Na lotnisku docelowym
Gdy przejdziemy już przez kontrolę celną i paszportową to jesteśmy w Australii. Czeka nas teraz walka z “jet lagiem” oraz oczywiście Wielka Australijska Przygoda. Ale to temat na kolejną notkę…











[...] Uwaga: całość artykułu dostępna jest na stronie Portal Australia – Antypody.info [...]
czy można przywieźć własnego laptopa?
Dla własnego użytku można.
Witam serdecznie! bardzo przydatne informacje, mam zamiar odwiedzic przyjaciolke w Adelajdzie, jeszcze mam sporo czasu ale warto bylo zapoznac sie z powyzszym artykulem, mam jednak wielkiego stracha odnosnie wielogodzinnej podrozy. Mam tez dylemat z jakims prezentem dla niej i jej meza, jak czytam to wlasciwie nic nie mozna przewiezc, moze cos poradzicie?
Ewa, oni tam piszą, że należy zadeklarować, a nie, że nie można przewieźć. To pewna różnica.
Dziekuje Przemku za podpowiedz, rzeczywiscie jest roznica. A czy mozesz jeszcze mi odpowiedzic na takie pytanie: jak pojade do przyjaciolki, ktora zapewnia mi utrzymanie i noclegi (jade tylko na miesiac), czy jest wymagana jakas kwota dziennego pobytu w Australii? a jak tak, to ile powinnam miec AUD na miesiac?,
@Ewa: wyslalem Ci e-maila. Nie ma prostej odpowiedzi na takie pytanie. Wszystko zależy od tego co chcesz robić.
Witam, bardzo przydatna strona dla wyjeżdżających do Australii. Ja również planuję wyjazd na początku czerwca /z W-wy, z przesiadką w Londynie/ nie ukrywam, że już zaczynam panikować. Obawiam się, czy nie pogubię się na tych lotniskach. Czy jest odprawa paszportowa w Londynie, czy od razu przechodzę do samolotu. Czy poradzę sobie na lotnisku w Sydney? Mój angielski nie jest najmocniejszy. Zaznaczam, że lecę sama /do znajomych/, najchętniej wolałabym lecieć z kimś, kto również leci do Sydney, zawsze raźniej. Może ktoś rozwieje moje obawy? a może ktoś wybiera się do Sydney na pocz. czerwca?
Gosia proszę o kontakt
Mam kilka pytań co do Twojego wyjazdu do Sydney … Istnieje (być może) prawdopodobieństwo mojego wyjazdu w podobnym terminie do Twojego.
Kasiu, podaję mój email toge@wp.pl
pozdr Gosia
Zastanawia mnie ta kwarantanna. W broszurce jest napisane że może być nawet zakaz przewożenia świeżych owoców pomiędzy stanami Australii. Muszę przyznać, że to trochę dziwne. Wiem, że mieli kiedyś problemy z królikami, ale czy to nie jest jakaś histeria ?
Mam od ojca taki scyzoryk oprawiony w okładki z rogów. Kurde nie pomyślałabym, że muszę coś takiego zgłosić.
pozdrawiam Olek
Zakaz przewożenia owoców może występować nawet w obrębie jednego stanu. Np. w Wiktorii nie wolno wozić żadnych owoców do rejonu sadów na rzeką Murray. Uzasadnione jest to chęcią zabezpieczenia się przed przywleczeniem muszki owocówki, której wciąż nad Murray nie ma, a gdzie indziej owszem jest.
Takich lokalnych ograniczeń jest znacznie więcej, można by o tym pewnie książkę napisać.
Do Kasi i Gosi, dziewczyny kiedy wylatujecie? macie już wyznaczony termin? ja jutro idę kupić bilet, wylatuję 14 czerwca, może któraś z was leci w tym terminie, lecę sama a przydało by się towarzystwo, w grupie raźniej. Proszę o kontakt sylwia-s5@o2.pl
Hej. Nie chcę zanudzać, ale również jadę do Australii, do Sydney w piątek 4.06 i tak się zastanawiam na temat jakiegoś zaświadczenia o stanie mojego zdrowia, czy jest to konieczne? albo ubezpieczenie.. czy bez niego nie wjadę do Australii? Czy mogę zabrać ze sobą np. jakieś jedzenie w bagażu głównym? hmmm…. Proszę o jakieś wskazówki
Serdecznie pozdrawiam wszystkich!!!
Artur
artur.telega@yahoo.com
Artur,
Nie wiem po co miałoby być potrzebne zaświadczenie o stanie zdrowia? Ubezpieczenia nikt nie sprawdza, ale szczerze radzę wykupić ubezpieczenie podróży jeszcze w Polsce. Nie jest to specjalnie droga część wycieczki.
Co do jedzenia w bagażu to tak jak pisałem w sekcji „kwarantanna” w tym artykule: każde jedzenie trzeba zadeklarować na granicy. Żywność otwarta typu kanapki zostanie zarekwirowana, ale fabrycznie pakowane jedzenie zwykle przechodzi bez kłopotów.
Dziękuje Przemku za info
Serdecznie pozdrawiam!
Witam
Wylatujemy do sydney we wrzesniu, moze ktoś dołączy?
dolce@op.pl pisać śmiało
jak naj latwiej wyjechac do australii to bardzo pilne niech mi ktos pomoze bo nic nie rozumiem prosze . Ania
Witam, a czy moge w bagazu glownym przewiesc alkohol?
Jesli wieziesz alkohol to tylko w glownym bagazu. Oczywiscie to pewnego limitu, ale nie pamietam ile wolno wwiezc bez cla do Australii. I owiń to dobrze, bo na lotniskach strasznie rzucają walizkami.
Lecieliście może z Londynu do Sydney z postojem w Bangkoku albo w Singapurze (QF2, BA9 itp.)? Mam pytanie – jak długi jest ten postój?
Lecieliśmy taką trasą z Melbourne do Londynu, przez Singapur. Cala trasa ma 1 numer lotu, ale postój w Singapurze trwa 1-2h, samolot jest tankowany i zmieniana jest załoga. Pasażerowie wychodzą na lotnisko i przechodzą nawet ponownie przez bramki kontroli bezpieczeństwa.
Czasu jest tyle, ze można rozprostować nogi, zrobić siku i wypalić papierosa jeśli ktoś musi. Na więcej nie starczy.
Witam, bardzo proszę o kontakt na maila w sprawie wizy i wyjazdu do Australii. Co muszę załatwić, jakie formalności, koszty, ubezpieczenie i wszystko inne czego nie wiem a chciałabym się dowiedzieć. tinatoja@op.pl Pozdrawiam
Witam
Ja lecę końcem sierpnia lub początkiem września do Sydney, planuję z Katowic, może ktoś też leci w tym terminie?? glacier@poczta.onet.pl
Witam!!! 15 grudnia 2011 wylatuję do Melbourne przez Pragę i
Seul. Niestety będę podróżowac sama :/ Może znajdzie się ktoś kto również wtedy leci?
Witam,
wspólnie z chłopakiem lecimy do Sydney 19 września z Katowic, ktoś również wybiera się w tym terminie??
kontakt: anaaa_89@wp.pl
30 października lecę z Wrocławia przez Monachium,Dubaj do Melbourne. Czy jest może ktoś kto leci w tym czasie? Pozdrawiam. Krystyna
30 października lecę z Wrocławia przez Monachium,Dubaj do Melbourne. Czy jest może ktoś kto leci w tym czasie? Pozdrawiam. Krystyna
Kontakt: krynia110@o2.pl
Witam , bardzo cenne informacje na tej stronie wybieram sie do Sydney w styczniu lece sam i pierwszy raz może ktoś leci w tym czasie? lece z jedną przesiadką w lądynie. Mój e-mail;adam_niedziela@op.pl Pozdrawiam.
Witam!
W styczniu (27 stycznia) lecę z Rzeszowa, przez Frankfurt i Singapur, do Brisben. Ile alkoholu można wwieźć do Australii jako prezenty? Czy ktoś ma może skan karty pasażera. Moja znajomość angielskiego jest słaba i wolę troszkę wcześniej zapoznać się z taką kartą, aby potem nie popełnić jakiegoś głupstwa.
Witam!
W styczniu (27 stycznia) lecę z Rzeszowa, przez Frankfurt i Singapur, do Brisben. Ile alkoholu można wwieźć do Australii jako prezenty? Czy ktoś ma może skan karty pasażera. Moja znajomość angielskiego jest słaba i wolę troszkę wcześniej zapoznać się z taką kartą, aby potem nie popełnić jakiegoś głupstwa. A może ktoś w tym samym czasie będzie podróżował przez Frankfurt i Singapur do Brisben?
Witam! lecę do Melbourne 17 grudnia 2011 przez Amsterdam, Singapur. Może ktoś też ma taką trasę?? To mój pierwszy lot więc fajnie byłoby dzielić z kimś wrażenia:)
@Witek: link do karty pasażera jest w artykule. Co do alkoholu to najlepiej sprawdzać u źródła: http://www.customs.gov.au/site/page4352.asp
Dzięki Przemku za pomoc.
Jeżeli ktoś w terminie 27 stycznie leciałby na trasie Frankfurt – Singapur – Brisben proszę o kontakt.
Mam jeszcze pytanie co do alkoholu – chciałem rodzinie i znajomym jako prezent zawieźć do Australii nalewki własnej roboty. Czy nie będzie kłopotu z ich przewozem, a raczej wwozem na terytorium Australii? Czy mogę zabrać z Polski tylko oryginalnie zapakowany alkohol?
@Witek: różnie może być z tą nalewką. Przeglądając listę towarów do zadeklarowania nie widzę alkoholi, chyba że potraktujemy to jako „środek wzmacniający”. Z drugiej strony jest to środek pochodzenia roślinnego i jesli wypatrza, ze to jest „wlasnej roboty” to kto wie, czy nie wyleją…
Czy ktoś może leci 28.11.2011 r. do Melbourne z Warszawy przez Frankfurt i Dubaj? To moja pierwsza tak daleka podróż, w dodatku pierwsza samolotem i mam pewne obawy dotyczące w szczególności lotniska w Dubaju (jak wygląda sytuacja tzw. connecting passengers, tj. tych którzy de facto nie opuszczają lotniska tylko czekają na kolejne połączenie- czy są dla nich osobne wejścia itp., czy są dobrze oznaczone? Najbardziej obawiam się, że pójdę nie tam gdzie trzeba).
Pozdrawiam
Witam,
wiele informacji jest tutaj bardzo cennych i pomocnych. Ja planuje podróż do Sydney 12 maja. . Dosyć że będę leciała 1 raz samolotem to tak daleko i sama. Czy ktoś z Was ma jakieś sprawdzone połączenia? najszybsze, bezpieczne i najmniej kłopotliwe? proszę o wskazówki.
Hej:) Ja wylatuje 16 grudnia tego roku. Czy może ktoś w tym terminie leci do Melbourne? Pozdrawiam Mońka
Witam,
mam pytanie do Justyny. Jak wyglądała ta podróż przez Dubaj? Ja lecę do Perth za tydzień i też mam tam przesiadkę, chciałam się upewnić czy na pewno nie potrzeba żadnej wizy tranzytowej, jeśli czas przesiadki wynosi ok.4-5 godzin i nie opuszczam terminala? Nie ma żadnych problemów? Może ktoś z odwiedzających tą stronę miał okazję lecieć przez Dubaj?
To moja pierwsza podróż z przesiadkami i od razu na koniec świata, dlatego odczuwam lekki stres, wszystko musi być dopięte na ostatni guzik
Pozdrawiam.
Witam:)
Może ktoś leci z Wrocławia do Sydney 29 grudnia przez Monachium i Abu Dhabi?? Jest to mój pierwszy lot.
Wiadomość na e_maila: docent395@wp.pl
Witam! W czwartek, 5 stycznia 2012 wracam do Melbourne przez Zurich i Hong Kong… Może ktoś leci tą trasą? Byłoby miło lecieć z Rodakami
Wszystkim życzę Szczęśliwego Nowego Roku 2012! Wspaniałych przeżyć i spokojnego podróżowania!
Witam! W poniedziałek 30.01 2012 z Wrocławia przez Monachium i Abu Dahbi- lecimy do Sydney, nie znamy angielskiego. czy może ktoś leci z internautów było by miło w towarzystwie rodaków – pozdrawiam
Witam!
28. stycznia mam lot do Australii z Warszawy przez Monachium i Dubaj.
Nigdy do tej pory nie lecialam z przesiadkami…
To troche dziwne, ze odprawy online w Locie mozna dokonac tylko na 24h przed lotem, podczas gdy w tanich liniach juz na tydzien przed…
Moja najwieksza WATPLIWOSC: musze robic check-in przed kazdym lotem, prawda? to znaczy w Monachium i w Dubaju tez.. Nie bede w stanie przeciez wydrukowac nigdzie karty pokladowej, nie wspominajac o tym, ze miedzy lotem z Niemiec do Emiratow mam tylko 55 minut!
Prosze o podzielenie sie rada albo doswiadczeniem co do takiego lotu…
Pozdrawiam!
Agata
agathe3@onet.eu
Agata,
U większości normalnych linii lotniczych odprawę na wszystkie odcinki można zrobić w punkcie startowym. Idziesz do odprawy LOTu na 2h przed wylotem, nadajesz bagaż i jednocześnie uprzejmy urzędnik LOTu drukuje Ci wszystkie karty pokładowe na całą trasę.
Tak to działa prawie wszędzie, a to „prawie” dotyczy niestety właśnie Polski i LOTu. Ostatnio osoba z naszej rodziny miała ciężką przeprawę przy odprawie LOTu w Poznaniu, bo wg ich systemu reszty połączeń wcale nie było i pan nie chciał nawet bagażu nadać docelowo do Australii. Nie chciał też przyjąć 30kg standardowo oferowanych przez Emirates.
Skończyło się tak, że bagaż udało się nadać, ale kartę pokładową wydrukował jedną i trzeba było w pośpiechu robić następną odprawę w Monachium.
W drodze powrotnej za to poszło gładko: w Melbourne pracownik Emirates dał karty pokładowe na całą podróż.
Aha: miejsca w samolocie można zarezerwować online wcześniej na stronie Emirates.
Witam
Czy może ktoś z internautów leci 22 stycznia do Melbourne przez Londyn i Singapur ?
Było by miło pogadać z kimś po polsku.
Hej Krzysiek. Ja niestety niedawno co wróciłam z Melbourne:) Raczej nastaw się na milczenie w samolotach, ewentualnie na konwersacje w języku angielskim. Ja przynajmniej nie spotkałam ani jednego Polaka na trasie Paryż-Singapur-Melbourne:)I powodzenia w długim podróżowaniu:) Pozdrawiam Mońka
Witam!
27 stycznia lecę przez Frankfurt i Singapur do Brisben. Czy leci ktoś może w tym czasie. Z Frankfurtu lot nr LH 778. Jezli tak to dajcie znać.
Hej, warto zaznaczyć, że w Warszawie nie ma już konsulatu przy australijskiej ambasadzie, wszystkie wnioski złożone online są rozpatrywane w Berlinie, na wizę czekałam jakieś półtorej godziny i z tego co wiem, to nie był wyjątkowy fart tylko standard. Leciałam do AU na niespełna miesiac, ale wizę dostałam na rok, oczywiście jednorazowo można być do 3 miesięcy, potem trzeba „na chwilę” wyjechać – np na wycieczkę do Nowej Zelandii
Jeżeli ktoś chce konicznie wizę papierową wklejaną do paszportu, bo „ładnie wygląda” musi się liczyć z przynajmniej dwukrotną wycieczką do Berlina i kosztem 70 AUD (stan na styczeń 2012)
Dodaj komentarz!
Polub nas:
Galerie zdjęć z Australii
Kategorie
O tym piszemy:
Gallery
Najczęściej Komentowane
Najnowsze komentarze