Antypody.info
Australia, Melbourne: Blog Moniki i Przemka

Fajerwerki na St Kildzie

W tym roku chcieliśmy Sylwestra uczcić oglądając fajerwerki, a jednocześnie unikając dużego tłumu (taka psychoza). Padło więc na St Kildę.

Nie jestem pewien, czy udało się pokonać psychozę, bo St Kilda to dzielnica wysoce rozrywkowa i daleko tam było do pustych ulic. Impreza też trochę inna niż w parkach w City. Raczej pod znakiem uwalonej młodzieży bez krępacji trzymającej w ręku butelki z winem (nie wolno!) niż rodzinnych pikników na kocykach. Co zauważyłem to zablokowane uliczki dojazdowe do placu otaczającego słynne molo. Ciężarówką nie dało się tam z rozpędu wjechać. Jednak nie tylko ja mam psychozę.

Tak czy owak zabawa była przednia, a na samym molo bryza była tak świeża, że po godzinie czekania od 23-ciej ucieszyłem się z nadejścia 2017 roku.

Było też na co popatrzeć, bo z mola do centrum miasta jest w prostej linii 5km. Widać stamtąd całą panoramę miasta jak na dłoni.

Szczęśliwego Nowego Roku dla wszystkich naszych czytelników!

St Kilda - fajerwerki z mola

St Kilda – fajerwerki

2 Komentarzy

  1. atagao atagao
    6/01/2017    

    Happy New Year dla Was tez 🙂

  2. emii emii
    4/01/2017    

    szczęśliwego ! pozdrawiam

Dodaj komentarz: