Antypody.info
Australia, Melbourne: Blog Moniki i Przemka

Top 10: Szlaki piesze w okolicach Melbourne

Poniżej kilka propozycji dla miłośników pieszych wędrówek po buszu: moje ulubione trasy na jeden dzień. Kryterium wyboru była względnie niewielka odległość od Melbourne, łatwa do zrobienia w trakcie jednodniowej wycieczki. Nie mówię, że to najlepsza dziesiątka, bo da się szybko znaleźć drugie tyle. Te trasy po prostu polecam, każdą lubię na tyle, że mógłbym tam pójść ponownie, choćby dzisiaj. Długość nie była tutaj kryterium wyboru: w każdym przypadku trasę można dostosować do swoich potrzeb i zrobić zarówno 2 km jak i 15 km.

Gdyby ktoś chciał odwiedzić poszczególne miejsca i szukał dokładnych informacji to polecam szczegółowe „park notes” dostępne na stronie Parks Victoria. Na końcu artykułu dołączyłem też mapkę, która może trochę pomóc w nawigacji.

1. Point Nepean

Point Nepean, Wiktoria, Australia

Miejsce na szczycie wzgórza, z którego widać po jednej stronie wzburzone fale Oceanu Południowego, a po drugiej spokojne wody Zatoki Port Phillip należy z pewnością do najładniejszych w Australii (jak cały Półwysep Mornington zresztą) . Z samego tego powodu warto wybrać się na Point Nepean.

Dodajmy do tego szczyptę historii (stacja kwarantanny, instalacje wojskowe) oraz dramatu i wielkiej polityki (zaginięcie premiera Australii) i dostajemy wycieczkę, którą spokojnie umieszczam na samym szczycie mojej listy.

2. Sherbrooke Forest, Dandenong Ranges

Sherbrooke Forest

Góry Dandenong położone są w granicach metropolii Melbourne, prawie w zasięgu ręki, dla wielu melbournian wystarczająco blisko żeby wybrać się na spacer po pracy. Łatwo jest więc przeoczyć perełkę położoną tak blisko.
Wzgórza Dandenong Ranges porośnięte są bowiem lasem deszczowym strefy umiarkowanej, w którym panują najwyższe drzewa liściaste świata: eukaliptusy królewskie (ang. mountain ash).  Jakby tego było mało to niższe partie lasu zdominowane są przez drzewiaste paprocie. Do tego dołóżmy papugi karmione z ręki (w Kallista) i śmiejące się kukabury i dostajemy punkt obowiązkowy na szlaku przed Wiktorię.

Podobny las rośnie również w innych częściach Wiktorii (np. Otways, Tarra Bulga), ale tutaj jest on zdecydowanie najbliżej. Punktów wypadowych w góry jest wiele, ale do naszych ulubionych należą: Grant’s Picnic Ground (koło papug w Kallista) oraz O’Donohue Picnic Ground w Sherbrooke (zdecydowanie mniej zatłoczony).

3. Werribee Gorge

Werribee Gorge, Wiktoria, Australia

Ten szlak poznaliśmy stosunkowo niedawno. Nie wiem jak to jest możliwe, że tak fantastyczne miejsce ukrywało się przed nami. Może dlatego, że zlekceważyliśmy park, który nie ma nawet statusu „narodowego”? Jadąc autostradą z Melbourne do Ballarat nie widać wśród wzgórz poukrywanych między nimi kanionów. Kanion Werribee River nie jest jedyny w okolicy, ale z pewnością jest jednym z bardziej interesujących. Warto przejść całą pętlę Werribee Gorge (ok. 8 km) gdyż dostarcza świetnych wrażeń, włącznie ze spacerem po skalnej półce zabezpieczonej łańcuchami. Do tego suchy las australijski, tak charakterystyczny dla terenów położonych na zachód od miasta. Polecam.

4. Cape Woolamai, Phillip Island

The Pinnacles, Phillip Island, Australia

The Pinnacles na wyspie Phillip Island

Wyspa Phillip Island słynie głównie z rewelacyjnej kolonii pingwinów oraz motocyklowego wyścigu Grand Prix. Jednak również dla wielbicieli spacerów po buszu znajdzie się tutaj coś interesującego: pełen spektakularnych widoków przylądek Cape Woolamai. W dodatku spacer po Cape Woolamai można zakończyć surfowaniem w chłodnych wodach Cieśniny Bassa na jednej z najładniejszych wiktoriańskich plaż: Woolamai Beach pod bacznym okiem australijskich ratowniczek ze słonecznego patrolu.

Dotrzeć na wyspę jest bardzo łatwo, bo łączy ją z głównym lądem most.

5. You Yangs

You Yangs, Bunjil

Bunjil – aborygeński duch-stwórca w górach You Yangs

Góry You Yangs oglądają wszyscy jadący z autostradą z Melbourne do Geelongu. Najwyższy szczyt (Flinders Peak) osiąga raptem 340m n.p.m., ale ponieważ cała okolica jest płaska jak stół, to widoki ze szczytu są imponujące.

To jeden z naszych ulubionych szlaków. Pętla wokół gór ma 4,5 km, więc idealnie pasuje jako spalacz kalorii skonsumowanych na obowiązkowym barbecue. Jak komuś mało to szlak na szczyt Flinders Peak liczy 3,2 km w obie strony. W parku wytyczono też ścieżki dla rowerzystów górskich. W dodatku wolno tam zabrać psa. Dla nas ideał.

6. Bells Beach, Surf Coast

Bells Beach, Great Ocean Road, Wiktoria, Australia

Bells Beach to plaża, która w spektakularny sposób rozpoczyna słynną Great Ocean Road. Dla surferów plaża kultowa. Warto zatrzymać się tutaj na więcej niż punkt widokowy. Trasa z Bells Beach do Point Addis jest dostępna dla piechurów w czasie odpływu. W dodatku idzie się częściowo po plaży nudystów, więc jak komuś gorąco to może się rozebrać do rosołu. Trasę można zrobić jako pętlę i wrócić lasem na górze klifu.

7. Wisząca Skała

Wisząca Skała (Hanging Rock)

Wisząca Skała (ang. Hanging Rock) to miejsce w Melbourne kultowe, głównie z powodu słynnego filmu Petera Weira, którego akcja rozgrywa się właśnie tutaj. Szlak nie jest specjalnie długi, ale miejsce urokliwe, ciekawe widoki ze szczytu. Na drzewach siedzą koale, a wieczorem można spotkać kangury. Wjazd płatny ($10 za samochód).

8. Two Bays Track, Cape Schanck

two_bays02

Ten szlak łączy zatokę Port Phillip (w miasteczku Dromana) z zatoką Bushrangers Bay w pobliżu Cape Schanck. Całość szlaku to dość wymagające 26 km, ale warto z tego wyciąć choćby krótszy odcinek. Szczególnie część bliska Cape Schanck jest interesująca, z obowiązkowym zejściem do Bushranges Bay (ze słynną Skałą-Słoniem) i spotkaniem z rezydującymi w okolicy na stałe kangurami. Warto też patrzeć pod nogi, bo okolica słynie z dużej ilości węży, w znakomitej większości bardzo jadowitych.

Widoki na przylądku Cape Schanck są absolutnie pierwszej klasy, więc warto doczłapać się do końca.

9. Mornington Peninsula Coastal Walk

Sorrento Ocean Beach, Mornington Peninsula Coastal Walk

Sorrento Ocean Beach

Kapitalna trasa zaczynająca się na Cape Schanck, a kończąca w Portsea przy London Bridge. Postawiłbym ją znacznie wyżej na liście, gdyby nie to, że w całej długości ma aż 26 km oraz niestety nie jest pętlą, więc trzeba sobie jakoś zorganizować transport z powrotem na miejsce startu. Warto tę trasę pokonać choćby w krótszych odcinkach, przebiega bowiem wśród absolutnie zjawiskowych miejsc. Dobrze jest wybrać czas marszu tak, aby przypadał na odpływ oceanu. Można wtedy spacerować wśród skalnych baseników, obserwować tętniące w nich morskie życie, a latem również podziwiać młodych Australijczyków, skaczących do basenów z wysokich półek skalnych. No i pod koniec najpiękniejsza plaża Australii, czyli Sorrento Ocean Beach.

Opcja dla prawdziwych zapaleńców: tę trasę można połączyć z numerami 1 (Point Nepean) oraz 8 (Two Bays Track) w 3-dniową superprzygodę.

10. Badger Weir, Yarra Ranges

Badger Weir, Yarra Ranges National Park, Wiktoria, Australia

Góry Yarra Ranges to takie starsze i większe siostry Gór Dandenong. Szlaków do pieszych wędrówek też byłoby tam więcej, gdyby nie fakt, że duża część parku pokryta jest sztucznymi jeziorami (zbiornikami wody pitnej) i strefami ochronnymi wokół nich. Jednak te szlaki, które udostępniono turystom są naprawdę piękne i wędrując wśród drzewiastych paproci ma się odczucie przebywania w jakimś lesie jurajskim, więc nigdy nie wiadomo, czy znienacka z krzaków nie wyskoczy na nas T-Rex.

Z bardziej realnych mieszkańców buszu to łatwo spotkać kukabury, które chętnie odwiedzają miejsca pikników i bez skrupułów kradną mięso z talerzy.

Na zdjęciu: droga przez las w Badger’s Weir (po polsku: Jaz borsuczy). Nazwany tak przez pierwszych osadników uważających wombaty za borsuki. Dojazd z Melbourne jak do Healesville.

Mapka:

Dodaj komentarz: