Kategorie
Życie w Australii

Testowanie- śmieszne historie

Krótka historyjka z pracy. Programiści skończyli swoją pracę 3 tygodnie temu. Zaczęliśmy testować 2 tygodnie temu i wyszło szydło z worka. Program się nie skompilował z powodu jakiś problemów. Także czekamy nadal na rozwiązanie problemu. Zastanawiam się tylko jak można skończyć pisanie programu bez skompilowania go ????

5 odpowiedzi na “Testowanie- śmieszne historie”

No, takie stwierdzenie to dla mnie obelga po prostu – a skoro zwyczajem gospodarzy jest tutaj obrażanie gości, to… powiedzmy, że jednak ja będę uprzejmiejszy, i nie dokończę. Rozumiem, że to jakiś specyficzny, australijski rodzaj „gościnności”, którym zdążyli nasiąknąć. Bywa.

Żegnam.

Jak się po kompilacji okaże, że ten program nie działa – to dajcie cynk, uzgodnimy zakres prac, warunki, i… 😉

hej Konrad
to Monika napisala, a podobne kwiatki zdazaly sie i w Polsce takze nie ma idealnych ludzi. Dlatego tez mam prace :). Pozdrawiam
Monika

Jak sie jest Ozim po ichnich „najlepszych” szkolach to mozna tak zrobic.
Jak Ozi ma cos przykrecic na 4 srubki to dobrze jak przykreci na 2, bo kleje i tasmy tez trzymaja, a potem klient sie dziwi ze mu tam cos nie dziala.
Ciesze sie Przemek, ze to zauwazasz – jakosc pracy Ozich. Ja zauwazylem zaraz jak tylko poszedlem do mojej pierwszej pracy tam, jakby tak Ozi robili w Uk albo w Niemczech jak u siebie szybko by sie z nimi pozegnano.

Dodaj komentarz: