Kategorie
Życie w Australii

Powiedzonka dzieci

Jesteśmy na wieczornym spacerze w city, a później szybka przekąska w Crown. Tomek po spałaszowaniu tacki sushi za 10 dolarów, nadal rozgląda się za czymś do jedzenia. Mówię mu by poczekał i dostanie ciasto na deser, jako że Ewa jeszcze je. Chodzi po sali i nagle przybiega do mnie i mówi:

– Mamo, mamo szybko tam dają jedzenie za darmo!!!

– Ależ Tomku z reguły niczego w takich miejscach nie ma za darmo.

– No mamo, mamo chodź no mówię ci że dają tam za darmo.

Podchodzę do stoiska, do którego Tomek mnie zaprowadził i patrzę i nic nie wiedzę. Na to mój syn

– No zobacz, tam do góry jest napisane „free range chicken”, on jest za darmo, czy możesz mi go zamówić? (free range chicken- jest to kurczak, który biega sobie na trawce a nie jest żywiony w klatce zanim trafi na ruszt).

Skończyło się na ciastku czekoladowym…..

 

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

Tomek drugi raz był na mszy jako ministrant. Mówi, że mu się podoba, bo ostatni wchodzi do kościoła i pierwszy nawet przed księdzem z niego wychodzi :).

 

2 odpowiedzi na “Powiedzonka dzieci”

Tak i jeszcze do tej pory nie wie ze czasami gloszne mowienie tego zdrowego podjescia nie jest zawsze mile widziane przez doroslych

Dodaj komentarz: