Zachód Słońca nad Albert Park

Zachód Słońca nad Albert Park

Zimą w południowej Australii słonko zachodzi wcześnie. Nie aż tak wcześnie jak w Polsce, ale i tak po pracy nie ma co liczyć na promienie słoneczne. Ale coś za coś: latem mamy za to dłuższe dni. Poniższe zdjęcie zrobiłem w Albert Park w ostatni czwartek o godz. 17:03. Taki sobie kiczowaty zachodzik, ale fajnie się to ogląda na żywo.

Zima jest w ogóle dobrą porą roku na nocne sesje zdjęciowe, bo nie trzeba do późna czekać i więcej świateł w biurowcach się pali. Trzeba będzie ten fakt jakoś wykorzystać.

Zachód słońca w Australii, Albert Park, Melbourne

16 Replies on “Zachód Słońca nad Albert Park

  1. No tak Karol broni ale my nie atakujemy hahaa 🙂 ot dzielimy sie spostrzezeniami.
    Nie ma wybranych idealnych warunków dla fotografii – każde są idealne, niektóre tylko sa bardziej lub mniej „pobłażliwe” dla fotografa 😉 A Australia to piekna kraina i ciekawego światła nigdy tu nie brakuje wiec Fotoeyes czas wybrac sie na wycieczke!

  2. Iza, jeśli jesteś tam szczęśliwa to oczywiście dobrze wybrałaś. Jak się ma za co żyć to wszędzie jest dobrze, byle zdrowie dopisało. Czas pewnie nic nie pokaże, bo nie będziesz miała porównania.
    Byliście już na wycieczce w Perth? (Zachodnia Australia to ostatni stan, którego jeszcze nie odwiedziliśmy w Australii).

    Co do filtra to Arek ma oczywiście rację, spróbuję się poprawić w tym zakresie. Jak się znajduje w torbie miejsce dla DSLR to znajdzie się i na filtr. W każdym razie dziękuję Nowakowi za obronę, jest dużo racji w twierdzeniu, że gdybym zawsze czekał na idealne warunki to pewnie żadna z fotek na blogu by nie powstała.

  3. Przemku znasz takie przysłowie – wszędzie dobrze gdzie nas nie ma ;-))

    Drogę do Austarlli mamy zawsze otwartą ale póki co mogę tam pojechać na wycieczkę, mamy swój dom tutaj, mąż też informatyk póki co ma swoją lużną i fajnie płatną pracę. Tu gdzie mieszkam jest bajecznie. Spokój las i pola i sąsiedzi trochę dalej. Blisko do znajomych i rodziennego miejsca. Czasu mało ale po swojemu. Nie wiem ale mam przeczucie, że dobrze zrobiłam. Czas pokaże. Człowiek nie potrzebuje wbrew pozorom aż tyle. Choć myśl o wyjeżdzie wraca nie ukrywam…..

    Nowak nikt nie krzyczy – dobre rady warto przyjmować – są rozdawane za darmo a te wszystkie upiększenia w programach to tak jak sztuczne piersi z silikonu nie mają duszy…

    Arek dobrze napisane a te życzenia dobrego światła przyjmę z chęcią 🙂

  4. Nowak – jezeli spacerujesz z Dslr-em w kieszeni … to pogratulowac kieszeni, Przemek wspomnial o wykonaniu wieczorno/nocnych sesji foto wiec chyba jest bardziej świadomy efektów jakie chce uzyskać niż to sugerujesz. Co do łapania chwili to w reportażu tak, w krajobrazie w większości „lapana chwila” jest pieczołowicie planowana, i kto powiedział ze na zdjęciu musi znaleźć się słońce 😉 Pozdrawiam i wszystkim pasjonujacym się fotografią Ciekawego światła życzę.

  5. Człowiek wyszedł na spacerek z aparatem w kieszeni, zobaczył śliczny landszafcik to i pstryknął, żeby chwila nie uciekła… a tu od razu krzyczą, załóż filtr, weź dodatkową lampę, zabierz latarkę, weź statyw, za krótko, za długo, nie doświetlone, za „w cieniu”, za,za,za,za,za !!!!
    Prawie z każdego zdjęcia po kilku godzinach w fotoszopie, carolu, lajtrumie albo innym programie można wyrzeźbić całkiem ładny balans kolorów i światła, poprawić różne fragmenty foty, itd, itp… tylko po co???
    Powiecie. No może taaaaaak, ale filtry to mógłby założyć! – zanim by założył słońca by już nie było…
    Przemek – fota super! Moje gratulacje! Czekam na więcej.
    Karol

  6. Przemku napisałam nie tylko o lampach 😉 Spróbuj kiedyś z latarką ale taką większą … I tu nie chodzi o naświetlenie całego ciągu palm tylko o nakreślenie tematu na przodzie jeśli chodzi o palmy i efekt byłby piękny. Robisz ładnie zdjęcia umierz dobrze patrzeć na to co widzisz i zatrzymać to odpowiednio w kadrze. A apart najlepszy nie pomoże jak nie ma się tego czegoś w głowie 😉

    Miałam pisać o tym filtrze połówkowym ale kolega arek mnie wyprzedził 🙂

    A czy ja już kiedyś napisałam, że miałam z całą rodziną mieszkać w Perth ale zrezygnowaliśmy jak na tą chwilę ? I tak to właśnie znalazłam Twoją stronkę kiedyś z czego bardzo się cieszę.

    Czekam na posty i fotki z wielkim zapałem.

    fotoeyes czyli Iza

  7. Mozesz Przemek sprobowac zrobic zdjecia zachodu slonca nad oceanem ale gdzies w np. Seaford, Mt Eliza i dalej na poludnie tak zeby byla woda po horyzont, efekty na zdjeciach moga wyjsc super.

  8. No tylko filtry w tym przypadku. Malowanie światłem było by OK ale nie dla takiej perspektywy. Niedlugo się wybiore na wieczorno-nocne focenie do city, jak sie bedziesz chciał „podpiąć” to daj znac 🙂

  9. Arek, to jest dobra propozycja.
    Fotoeyes: lampa to nie jest zły pomysł, ale chyba nie w tym przypadku. Za dużo byłoby do oświetlania.

  10. 🙂 Przemku, wystarczy ci szary filtr polowkowy, (half grad neutral density filter), w takim przypadku jak na zdjęciu wystarczy zbalansowac na jakieś 2EV roznice miedzy góra a dołem i załatwione. W takich sytuacjach światło „już tam jest” 🙂 ps. Filtry z ebaya sciagniesz, nie potrzebujesz od razu Lee za pare setek 😉 dobrej zabawy życzę.

  11. Przemku i takie zdjęcie ma urok ale jeśli masz czas możesz kombinować, możesz pierwszy plan dopalić lampą i tu ustawienia się kłanią manualne, najlepsza lampa dodatkowa wtedy można dopalić z boku plus lampa wbudowana. Ale można wziąść latarkę trochę lepszej mocy i skierować na dane miejsce i też pięknie wyjdzie. Masz tam wspaniałę miejsca do focenia więc zachęcam do zabawy – Iza podobno zawodowy fotograf chociaż sama uwarzam, że będę się uczyć do końca życia i i jeden dzień dłużej :-)))) Pozdrawiam

  12. Ja również nie jestem zawodowym, i na tłumaczeniu fotografii słabo się znam.
    Jednak jeśli Twoim założeniem było cień na froncie i z oddali złapać obraz – wyszło super 🙂
    statyw można zastapic murkiem, lawka lub miec dobra reke !!

    pzdr

  13. Nie jestem zawodowym fotografem, więc popraw mnie jeśli się mylę: w pierwszym planie zawsze wyjdzie wszystko ciemne, nie ma tam świateł ulicy lub oświetlonych budynków, to miejsce miało być z założenia w cieniu. Być może kadrowanie można troszkę inaczej zrobić, jestem otwarty na propozycje.
    Ze statywem to kilka minut później… i raczej w innym miejscu, z jakimiś światłami miejskimi. Ale pogoda faktycznie była idealna na nocne zdjęcia. Nie miałem ze sobą niestety statywu.

  14. troche jasniejsze mogloby byc zdjecie 🙂 wiec statyw, dluzszy czas naswietlania i bedzie super – zreszta sam wiesz, bo masz juz zdjecia wieczorne 😛

Dodaj komentarz: