Kategorie
Melbourne Wiktoria

Spacerując po botaniku (1)

Niedawno biuro firmy, w której pracuję przeniosło się do innego biurowca. Nie mam więc już za oknem widoku na tor Formuły 1 (co zresztą mi się już znudziło) i nie mam mola w St Kildzie w zasięgu spaceru. Nowe biuro mieści się jakieś 2km (i 200 numerów, bo na tej samej ulicy) bliżej City, tuż obok ogrodów botanicznych.

Kto był w Melbourne ten wie, że tutejszy botanik to prawdziwa perełka wśród ogrodów. Wybrałem się więc na spacer do botanika w tym tygodniu, tym bardziej, że zima nas na razie bardzo rozpieszcza, pogoda jest wyśmienita i zachęca do wyjścia na dwór.

Zobaczcie więc jak wyglądają Królewskie Ogrody Botaniczne w Melbourne w środku zimy. Mam nadzieję tą notką zapoczątkować serial spacerów po botaniku i jego podglądania w różnych porach roku.

Trytoma groniasta, Melbourne, Australia

Na zdjęciu roślina, o której do niedawna byłem przekonany, że pochodzi z Australii. Tymczasem kwiat ten ma swoją polską nazwę: trytoma groniasta (po angielsku: red hot poker) i pochodzi z… południowej Afryki. W Melbourne jest niezwykle popularna i chętnie sadzona w ogrodach (mamy ją też u nas przed domem).

Ogród botaniczny w Melbourne, Australia

ten kwiatek to chyba aloes

Ogród botaniczny w Melbourne, Australia

Ogród botaniczny w Melbourne, Australia

“kangurza stopa”, czyli anigozanthos

banksia, Ogród botaniczny w Melbourne, Australia

banksia, rodem z Australii

kamelia, Ogród botaniczny w Melbourne, Australia

Zaczynają kwitnąć kamelie. W botaniku jest ich bardzo dużo i dopiero zaczynają okres kwitnienia. Odwiedzę ogród kameliowy za jakiś miesiąc i sprawdzę jak się mają kwiatki. Tymczasem to co już kwitnie wygląda całkiem ładnie.

kamelia, Ogród botaniczny w Melbourne, Australia

Ciekawostka: herbata (dokładnie ta, którą codziennie pijemy) to liście właśnie… kamelii.

kamelia, Ogród botaniczny w Melbourne, Australia

pszczółki nie śpią zimą w Australii

kamelia, Ogród botaniczny w Melbourne, Australia

ta niepozorna kamelia pachniała najładniej

Ogród botaniczny w Melbourne, Australia

pora relaksu

3 odpowiedzi na “Spacerując po botaniku (1)”

Dodaj komentarz: