Antypody.info
Australia, Melbourne: Blog Moniki i Przemka

Spójrz na Australię z góry

Q1 w Gold Coast

Zaczynamy naszą wycieczkę na Złotym Wybrzeżu (ang. Gold Coast) w słonecznym stanie Queensland. Gold Coast jest szóstym największym miastem Australii, ale to właśnie tutaj jest największe zagęszczenie wysokich budowli na kontynencie. Co więcej: większość najwyższych konstrukcji stoi bardzo blisko jednej z najsłynniejszych plaż Australii: Surfers Paradise Beach.

Surfers Paradise, Gold Coast, Australia

Opinie na temat estetyki tego rozwiązania są mocno podzielone. Jedni twierdzą, że jest to klasyczny przykład bezguścia i skutek przewagi chciwości inwestorów nad rozsądnym planowaniem przestrzeni miejskiej. Według innych opinii (a sądząc po ilości turystów nie jest to wcale mniejszość) Gold Coast to „australijskie Miami” i chluba narodu.

Tak czy inaczej to właśnie w Gold Coast, a dokładnie w samym Surfers Paradise stoi najwyższy budynek Australii: Q1 (Queensland numer 1).

Q1, Surfers Paradise, Gold Coast, Australia

Q1, co jest modne ostatnio wśród wysokich wieżowców, jest apartamentowcem. Duża część mieszkań to pokoje hotelowe, w których można oczywiście zamieszkać, jeśli ktoś ma takie życzenie i odpowiedni do tego budżet.

Q1, jak przystało na wysoką budowlę, ma na szczycie punkt widokowy. Za jedyne $21 winda zabiera nas na 77 piętro, będące platformą, z której jak na dłoni widać dużą część Gold Coast i kawałek Oceanu Spokojnego.

Q1, Surfers Paradise, Gold Coast, Australia

Q1 jest najwyższym budynkiem Australii (tuż nad platformą widokową rozpoczyna się iglica budynku sama mająca prawie 100m długości; razem z nią Q1 mierzy 322 metry), ale platforma widokowa wcale najwyższą nie jest: jesteśmy na 230 metrze nad ziemią.

Aby znaleźć się jeszcze wyżej przenieśmy się o 900km dalej na południe, do największego miasta Australii: Sydney.

*   *   *

Sydney Tower

W Sydney wysokich wieżowców nie brakuje, ale to miasto ma już chyba etap wyścigu w górę za sobą. Podobnie jak Nowy Jork światu, Sydney nic nikomu w Australii nie musi już udowadniać i najwyższy budynek w mieście (Chifley Tower) mierzy razem z iglicą raptem 244 metry.

Jednak platforma widokowa umieszczona jest nie w wieżowcu, ale w wystającej mocno ponad miasto wieży telewizyjnej, Sydney Tower.

Port Jackson, Sydney, Australia

Wieża telewizyjna ma 309 metrów wysokości, ale budynkiem nie jest, więc na liście wieżowców nie figuruje. Platforma widokowa położona jest za to na 250 metrach, czyli o 20m wyżej niż w Q1.

Widok z Sydney Tower na najpiękniejszy port świata jest rzeczywiście imponujący i warto wydać $25 aby go zobaczyć.

Gdy nacieszymy oczy widokami z Sydney to pora znaleźć się jeszcze wyżej. W tym celu jedziemy („oczywiście”) do Melbourne.

*   *   *

Eureka Tower

Szyby najwyższych pięter wieży Eureka pokryte są prawdziwą złotą powłoką. Ma to symoblizować wiktoriańską gorączkę złota z lat 50-tych XIX wieku. Czerwona „kreska” oznacza krew, która popłynęła w czasie powstania zbieraczy złota przeciwko rządowi kolonii Wiktoria w Ballarat w 1854 r. W powstaniu, nazywanym „Eureka Stockade” zginęło ponad 30 osób.
Gdyby podobną symbolikę chciano zastosować w Warszawie to chyba trzebaby cały czerwony wieżowiec zbudować… A może nawet cały kompleks wieżowców w czerwieni?

Eureka Tower, Melbourne, Australia

Jak wiadomo większość cywilizacji świata mieści się na półkuli pólnocnej, więc dość łatwo przychodzi Australijczykom reklamowanie swoich osiągnięć jako „najlepszych na południe od równika”. Zazwyczaj oznacza to, że pierwsze wyższe i lepsze są dopiero w Singapurze, a najdalej w Kuala Lumpur. No ale reklama robi swoje, a pozytywne spojrzenie się liczy.

Mamy więc w Eurece najwyższą platformę widokową na półkuli południowej i najszybsze windy na półkuli południowej (ok. 40 sekund od parteru do 88 piętra).

Jest jednak coś co czyni platformę widokową na Eurece wyjątkową. Widać to tutaj:

Eureka Tower, Melbourne, Australia

Ta wysuwająca się skrzynka to właśnie „The Edge” (krawędź). Wchodzi się do małego pokoiku z matowymi szybami. Pokoik powoli wysuwa się poza krawędź wieżowca i nagle z głośników słychać dźwięk tłuczonego szkła, a szyby z matowych zamieniają się na przezroczyste i można pod stopami podziwiać całe 285 metrów przestrzeni.

Eureka Tower, Melbourne, Australia

Eureka Tower, Melbourne, Australia

Wieża Eureka, albo raczej jej cień

Na dole rzeka Yarra, z prawej MCG, a dalej wielka wieś

Statystyki:

NazwaQ1EurekaSydney Tower
MiastoGold CoastMelbourneSydney
Wysokość całkowita323 m297 m309 m
Wysokość do dachu275 m297 m260 m
Wysokość platformy widokowej230 m285 m250 m
Liczba pięter8091-
Rok oddania do użytku200520061981
Przeznaczenie budynkuapartamentowiecapartamentowiecwieża telewizyjna

7 Komentarzy

  1. 10/11/2017    

    W takim wysokim budynku niezbędna jest winda, bo jakby przyszło tam wejść po schodach to chyba cały dzień trzeba poświęcić 😀

  2. Przemek Przemek
    6/05/2011    

    Wtedy gdy bylem w Brissie to jeszcze nie wiedzialem, ze istniejesz :). Jak się znów wybiorę to się odezwę.
    Co do animozji miedzystanowych: chyba juz troche z tego wyroslem ;).

  3. 27/04/2011    

    Swoją drogą zadziwiające – mieszkasz w Melbourne i mówisz, że Q1 w Gold Coast jest najwyższy? Nie przyznawaj się w domu, bo Cię zadziobią. Spytaj kogokolwiek na ulicy w Melbourne, a powie Ci, że Eureka wyższa jest. Swoją drogą istnieje pewna „anegdota” jak to postawili Q1 w Gold Coast, który miał być najwyższym budynkiem w Australii, lecz Eureka w Melbourne okazała się być większa, no to się Quenslanderzy zjeżyli i postawili iglicę na czubku Q1…

  4. 27/04/2011    

    Czuję się zbulwersowany! Byłeś koło Brissie i na piwero nie wpadłeś!!! A miałem Żywczyka w lodówce… ;(

  5. Przemek Przemek
    14/04/2011    

    @Paweł: Siłą panoramy Sydney nie są wieżowce, ale Port, Opera i Wieszak. Zobacz na to zdjęcie, które zamieściłem: na nim nie ma obu tych obiektów i panorama wygląda dość przeciętnie. Dużo lepsze zdjęcia są w galerii.

    @Biszop: wiedziałem, że wstawka o krwi powstańczej nie umknie Twojej uwadze. Ten artykuł jest jednak trochę inny, zapożyczyłem jedynie od siebie samego kilka zdań, które w sumie fajnie kiedyś napisałem ;).

  6. 14/04/2011    

    Hmmm… Cos mi sie zdaje, ze juz to u Ciebie kiedys czytalem…

  7. 13/04/2011    

    Sydney może i przestało uczestniczyć w wyścigu, ale za to panorama miasta jest bardzo rozpoznawalna, także poza Australią (jeśli widać sylwetkę wieży widokowej, szanse na poprawne rozpoznanie wzrastają). O The Edge pierwszy raz słyszę. Pomysłowe 🙂

Dodaj komentarz: