Kategorie
Życie w Australii

Japonia, tsunami, trzęsienia ziemi…

Nasze dzieci chodzą do szkoły dwujęzycznej, angielsko-japońskiej. Około 20% to rodowici Japończycy. Także w piątek, gdy dzieci dowiedziały się o trzęsieniu ziemi, były bardzo zaniepokojone o przyjaciół. Tomek nawet dokładnie potrafił rozpoznać, na której wyspie to się działo.

Dzisiaj w szkole, przez pierwszą godzinę rozmawiali o tragedii. W klasie Tomka zginął chłopiec, który na początku tego roku przeprowadził się na stałe do Japonii. Nie wiem czy miał obywatelstwo australijskie, jako że media nie podają jeszcze czy Australijczycy ucierpieli. Pani kazała im uczcić minutą ciszy, ale dzieci postanowiły, że to za mało i siedziały cicho przez 2 minuty. Jego drugi przyjaciel także przebywał w Japonii i nikt na razie nie wie co się z jego rodziną stało. Sms wysłany do tej rodziny pozostaje bez odpowiedzi. U Ewy w klasie jeden z uczniów stracił prababcię. Kogoś innego babcia przebywa w szpitalu z połamanymi kończynami. Jedna dziewczynka z Ewy klasy w czasie lunchu płakała, bo dowiedziała się, że jej przyjaciółka w Japonii leży w szpitalu.

Także ta tragedia dzieje się daleko, ale w pewien sposób nas dotyka. Szkoła organizuje jutro specjalne spotkanie dla dotkniętych rodzin, w czasie którego specjaliści psychologiczni mają być dostępni. Spotkanie w sprawie wycieczki do Japonii (klasy 5-6 co dwa lecą na wycieczkę) zostało na razie odwołane…

3 odpowiedzi na “Japonia, tsunami, trzęsienia ziemi…”

Powstał blog – bramka, wiodący do zapisków polskich blogerów zamieszkałych na Bliskim Wschodzie.
Żyjemy w fascynujących miejscach, kochamy je lub nienawidzimy. Nie rozumiemy, poszukujemy, irytujemy się i przede wszystkim – opisujemy nasze życie w egzotyce.
Zgłaszajcie bliskowschodnie polskie blogi!
polacybloguja.blox.pl/html

Dzisiaj rano do radia ABC1 w Melbourne zadzwoniła kobieta, u której na wymianie uczniowskiej przebywa 16-letnia dziewczyna z Japonii. Podobno dziewczyna mieszkała właśnie w mieście zniszczonym przez tsunami i straciła dokładnie całą bliższą i dalszą rodzinę i nie będzie wiedziała co dalej począć po tym jak wyjdzie z szoku w jakim jest obecnie.

Jedyne co mam wspolnego z Japonia to laptop Toshib`y i kilka innych produktow – ale mimo to ta tragedia wywarla na mnie wieeeeelkie wrazenie i spore emocje…

Wierze, że Japończycy i tak dadzą sobie rade – taki narod 🙂

pozdrawiam

Dodaj komentarz: