Antypody.info
Australia, Melbourne: Blog Moniki i Przemka

Cmentarz Waverley, Sydney

Sydnejczycy lubią mieszkania w widokiem na morze, a szczególnie na ocean. Lubią nie tylko za życia, ale i po przejściu na drugą stronę. Ja wprawdzie śmiem wątpić żeby, niezależnie od światopoglądu, po śmierci komuś to robiło różnicę, czy ma kwaterę z widokiem na ocean.

Skoro jednak faraonom postawiono piramidy, a Lenina wystawiono w mauzoleum to może Sydnejczycy mogą mieć swój cmentarz na klifie. Zresztą czy takie miejsce pochówku nie pasuje do tego miasta?

Cmentarz Waverley, Sydney, Australia

Cmentarz Waverley nie jest wcale cmentarzem pionierów. Otwarty został dopiero w 1877 roku, czyli 89 lat po założeniu miasta. Położony jest w dzielnicy Bronte (tutaj mapka), we wschodniej części miasta, całkiem niedaleko od Bondi.

Cmentarz jest czynny do dziś i wciąż odbywają się na nim nowe pochówki. Jednak jak za życia tak i po śmierci: kwatera z widokiem na Pacyfik jest znacznie droższa od innych.

Cmentarz Waverley, Sydney, Australia

Cmentarz Waverley, Sydney, Australia

Rzecz bardzo charakterystyczna dla Australii: na żadnych grobach nie świecą się znicze, nie widać też świeżych kwiatów. W ogóle Ozi rzadko odwiedzają cmentarze.

Cmentarz Waverley, Sydney, Australia

Cmentarz Waverley, Sydney, AustraliaJogging wśród grobów

Cmentarz Waverley, Sydney, Australia

Cmentarz Waverley leży na bardzo popularnej trasie spacerowej biegnącej z Coogee do Bondi.

4 Komentarzy

  1. M. M.
    5/11/2010    

    U nas w Ojczyźnie w tym roku piękne było Święto Zmarłych. Bardzo ciepło, ok. 15 st. C., trochę za silny wiatr-halny dawał znać o sobie, piękna złota jesień i morze światełek. Nastrój niesamowity. Ma rację przedmówca-co kraj to obyczaj…

  2. 4/11/2010    

    Siemka

    No dla mnie jest to oczywiste. Po smierci rowniez chcesz mie „miejszkanie” z widokiem na ocean, a co! No i do tego jakie laski po okolicy biegaja 😀

  3. Przemek Przemek
    4/11/2010    

    Ozi i tak są lepsi niż Amerykanie: przynajmniej nie świętują Helloween.

  4. 3/11/2010    

    Co kraj, to inny obyczaj i zwyczaj. Najwazniejsze jest to, jak my to odbieramy i odczuwamy. Muzyka w nas gra … i w kazdym z nas inaczej.

Dodaj komentarz: