Antypody.info
Australia, Melbourne: Blog Moniki i Przemka

Wyspa Kangura (4). Pożegnanie z wyspą.

Ostatni odcinek relacji z Wyspy Kangura będzie krótki i bez niespodzianek. Nie chciało nam się jechać 100 km do „stolicy” wyspy, czyli Kingscote, ale postanowiliśmy kontunuować byczenie się na kolejnych plażach zachodniej Kangaroo Island oraz dać spokojnie poszaleć dzieciom na rowerkach po naszym kempingu. W końcu oni też mają wakacje, nieprawdaż?

Pogoda na wyspie wybitnie nas rozpieszczała. Słońce i temperatury w górnej strefie 20-tki są wymarzone na wakacje. Wkrótce miało się okazać, że nie zawsze jest aż tak miło w Południowej Australii…

Hanson Bay

 Hanson Bay, ta sama co w pierwszym dniu pobytu, ale w innym ujęciu

Western River Cove
dojazd do Western River Cove, 20 km po tarce, ale warto było się turlać

Western River Cove

Western River Cove

Zatoczka Western River Cove położona jest na północnym brzegu Wyspy Kangura, czyli po stronie zatokowej. Fale są tutaj mniejsze i częściej widuje się nocujące w zatoce żaglówki, jak ta na zdjęciu.

Western River Cove

Western River Cove

Western River Cove

Kąpiel w zatoczce była cudowna, a kolacja zdjedzona w naprawdę urokliwej scenerii: obok był mikro-kemping z wiatą oraz stolikami z widokiem na morze. To była nasza ostatnia kolacja na wyspie. Jeszcze tylko 50 km powrotu do namiotu, rano szybkie pakowanie i 30 grudnia 2009 r. o godz. 11 odpłynął z Penneshaw powrotny prom na główny ląd Australii. Z odrobiną żalu żegnaliśmy cudowną Wyspę Kangura.

4 Komentarzy

  1. magda magda
    21/01/2010    

    W SA lubilam bardzo 3 rzeczy:
    1) zeglowanie z delfinami po zatoce Sw Wincenta
    2) Hahndorf
    3) Wyspe Kangura
    Znamienny jest fakt, ze wszystko to jest POZA Adelajda!

  2. 20/01/2010    

    @Przemek: ech … gdyby to było takie proste. Niestety obecnie muszę (musimy) jeszcze się wstrzymać. Agata (moja druga połowa) musi skonczyć studia (bo w Polsce są relatywnie tanie). Więc jeszcze gdzieś blisko 2 lata nam zostało do tego.

    ……. a dodatkow ja musiałem zmienić branże (znowu) i niestety może byc krucho z emigracją na General Skilled z tego powodu … ale pożyjemy – zobaczymy 🙂

    Chyba, że pojadę do Berlina, wkroczę do ambasady na kolanach i zaszlocham przed konsulem. Może na litość dadzą nam wizy 😀

  3. 19/01/2010    

    @Filip: „podnieś wzrok znak monitora, sprzedaj lodówkę i jedź”. Nie ma na co czekać.

  4. 19/01/2010    

    cholera … chyba musze przestać czytać Twojego bloga.

    … aż mnie depresja łapie, że ja co najwyżej mogę po kostki brodzić w szarym śniegu :[

Dodaj komentarz: