Antypody.info
Australia, Melbourne: Blog Moniki i Przemka

Wyspa Kangura (2). Flinders Chase National Park.

Drugiego dnia na Wyspie Kangura po chłodnej nocy (10 st.C) przywitało nas słońce. Słoneczna pogoda i idealne temperatury 25-28 st. utrzymały się już do końca naszego pobytu. Tego dnia postanowiliśmy podbić pobliski park narodowy Flinders Chase.

Flinders Chase National Park obejmuje duży obszar lądu w zachodniej części Wyspy Kangura. Jest najchętniej odwiedzanym rejonem wyspy, bo w tym właśnie parku znajdują się główne atrakcje: skały Admiral’s Arch i Remarkable Rocks. My zostawiliśmy te hity na koniec dnia i pojechaliśmy najpierw rzadziej uczęszczaną drogą gruntową West Bay Road.

Uwaga: przed wjazdem do parku mija się budynek Centrum Informacyjnego, gdzie należy zakupić bilety wstępu do parku. Koszt biletu rodzinnego: 23 dolary.

Snake Lagoon
Snake Lagoon (Wężowa Laguna)

Uroczo nazwana trasa wiedzie wzdłuż rzeczki Rocky River, w której rzekomo przy odrobinie szczęścia można spotkać dziobaka. Dziobaki służą raczej jako wabik reklamowy, bo nie jest łatwo to zwierzątko dostrzec w naturze. Szczególnie jest to trudne w samo południe, nie mieliśmy więc większych złudzeń co do spotkania z dziobakiem.

Grass Tree
To drzewko już prezentowałem parokrotnie: kwitnące po pożarze grass tree.
Okazy spotykane na Wyspie Kangura należą do najbardziej okazałych jakie widzieliśmy

muchy

Jeśli ktoś myśli, że najbardziej znienawidzonymi zwierzętami Australii są węże to się myli. Naszym zdaniem palmę pierwszeństwa dzierżą muchy, bo w przeciwieństwie do węży lgną do człowieka. Rzadko są jednak umieszczane na zdjęciach, co niniejszym postanowiłem zmienić ;).

dragon

miejscowy smok (dragon)

Ten miał ledwie kilka cm długości, ale widzieliśmy też przechodzącą przez drogę jaszczurkę ponad metrowej długości. Niestety nie uwieczniłem tamtej na zdjęciu.

snake lagoon 2

Snake Lagoon

snake lagoon 3

uwaga na fale Oceanu Południowego

snake lagoon falls

wodospadzik niedaleko ujścia Rocky River

ki2-08

morskie glony na skałach podczas odpływu
Snake Lagoon

West Bay

Po spacerze koło Wężowej Laguny wybraliśmy się 20 km garbatą drogą do zatoki West Bay. Tutaj spotkał nas mały zawód, bo nie było żadnego ujścia rzeczki, a plaża obmywana była tylko wysokimi falami oceanicznymi. Z kąpieli więc nici, zjedliśmy tylko lanczyk, cyknąłem fotkę (bo miejsce malownicze) i w drogę. Najlepsza była sama droga.

droga gruntowa na Kangaroo Island

Typowy przykład drogi gruntowej „z tarką”, opisywanej w poprzedniej notce. Jechać trzeba co najmniej 80 km/h, inaczej dostaje się trzęsawki. Te stojące pionowo badyle to właśnie „grass tree” (nb. podobno tę roślinkę nazywano powszechnie „blackboy”, ale nazwa została uznana za „obraźliwą”)

Latarnia morska Cape du Couedic

Latarnia morska przy Cape du Couedic

Nazwy francuskie wymieszane są w Południowej Australii z angielskimi. Zawdzięczamy to francuskiemu podróżnikowi z epoki napeleońskiej: Baudinowi, który odkrywał okolicę w tym samym czasie co Mateusz Flinders.

Foki na Cape du Cuedic

Tuż obok latarni żyje spora kolonia fok nowozelandzkich.

Po bliższym przyjrzeniu się tym zwierzakom w internecie muszę niestety stwierdzić, że nie są to wcale foki, ale uchatki.

Admiral's Arch

Admiral’s Arch
znów ładnie widać kotiki nowozelandzkie

największą atrakcją dla dzieci był fakt, że jedna z uchatek robiła siku

Casuarina Islets

punkt widokowy na Casuarina Islets, Cape du Couedic
Na tych trudno dostępnych wysepkach żyje podobno kilkanaście tysięcy uchatek

Remarkable Rocks

Remarkable Rocks

Największa atrakcja Wyspy Kangura i najczęściej fotografowany obiekt w Południowej Australii.
Skały są pochodzenia wulkanicznego i wyglądają naprawę nieziemsko. Smaczku dodaje brak barierki oddzielającej skały od śliskiego zjazdu do oceanu. Jeden nieuważny krok i jedziesz… po raz ostatni.

Remarkable Rocks

jedna ze skał Remarkable Rocks

Walabia dama

walabia dama

Powiedzielibyśmy: kangur! W Australii małe kangurowate nazywane są walabiami (wallaby). Tego osobnika sfotografowałem na naszym kempingu niedaleko namiotu. Po zmroku przychodziło ich całe mnóstwo i żerowały szukając pożywienia nawet pod naszymi nogami. Jeszcze więcej ginie ich niestety pod kołami samochodów.

papugi Galah

Jeszcze ostatnie stadko papug Galah przelatuje nad głowami i dzień idzie spać.

1 Komentarz

  1. Monika Monika
    23/01/2010    

    Coś pięknego!

Dodaj komentarz: