Antypody.info
Australia, Melbourne: Blog Moniki i Przemka

Dzieci wychowanie – różnice kulturowe między Polską a Australią (cz.1)

Przemo wyszperał gdzieś dla mnie ten artykuł. Jest on na temat wychowania dzieci wg super niani:

http://dziecko.onet.pl/32793,0,0,zle_sie_dzieje_w_polskim_domu_-_rozmowa_z_superniania_dorota_zawadzka,1,artykul.html

Mogę tylko potwierdzić, że w Australii dziecko jest najważniejsze i że się go nie krytykuje na prawie każdym kroku lub chwali razem z krytyką. Powiedzenie „dobry chłopiec” lub „dobra dziewczynka” to standardowa pochwała każdego dziecka, gdy zrobi coś dobrego. Do tego nawet jeżeli coś przeskrobie, bo to przecież tylko dziecko, próbuje się znaleźć pozytywną część negatywnego zachowania.

Myślę, że to jest różnica wychowania nas rodziców. Mi samej czasami trudno przestawić się takie pozytywne wiedzenie dziecka, a Australijczycy mają to w krwi.

Często śmieszy mnie jak w kuchni szykując sobie górę sałatki lub odgrzewając rybę słyszę „Dobra dziewczyna” (w domyśle jedząca zdrowsze jedzenie niż Australijczycy). Od Hindusa lub innej narodowości takiej pochwały już nie otrzymam.


2 Komentarzy

  1. stoiczek stoiczek
    29/09/2009    

    To all right było raczej mocno na siłę… Ale faktem jest – marchewka jest znacznie skuteczniejsza od kija – tak a propos good boy(girl). Swoją drogą Nintendo powinno podobrabiać jakieś specjalne TV w zestawach z Wii ;).

  2. 18/09/2009    

    Trzeba przyznac ,ze niektore mamy sa dobre w „kontrolowaniu” swoich emocji i wspieraniu dzieci, nawet gdy cos nie wyjdzie. Zalaczam link to filmiku na ktorym dzieciaki rozwalaja telewizor,…to wypadek, a mama , ktora to nakreca mowi…..Ooooops! That’s all right! czyli ….Wszystko w porzadku ..lub Nic sie nie stalo,……

    http://www.youtube.com/watch?v=gDiqQgZkw3E&feature=fvw

    W tym konkretnym przypadku jestem naprawde pod wrazeniem jej opanowania (I jest w tym spojna!!!), i jezeli aspekty kulturowe pomogly jej w taki sposob zarzadzac emocjami, to jestem jak najbardziej za taka kultura, bo dla rozwoju dzieci to tez jest bardzo dobre!!!
    Obawiam sie ,ze ta mama jest niestety wyjatkiem, wiekszosc Australijek jest „mila” dla swoich dzieci, ale „wprawne oko” wypatrzy wiele niespojnosci w ich zachowaniach.
    Jestem za tym, zeby jako mamy robic co w naszej mocy i pamietac, ze (MY MAMY) tez jestesmy ludzmi 🙂

    Ciekawy post!

Dodaj komentarz: