Co zrobić żeby mieszkać w Australii?

Co zrobić żeby mieszkać w Australii?




Wprawdzie Australia posiada bardzo rozbudowany program migracyjny i co roku ponad 100 tys. ludzi przyjeżdża osiedlić się w tym kraju, ale wyjechać do Australii wcale nie jest prosto.

Przyjrzyjmy się kilku najpopularniejszym sposobom na uzyskanie możliwości pobytu w Australii. Kolejność nie jest przypadkowa. Wszystko to oczywiście prywatne opinie autora, proszę nie traktować tego jako porady migracyjnej.

Migracja wykwalifikowana niezależna (skilled independent).

Daję na pierwszym miejscu, bo chociaż jej zdobycie wymaga cierpliwości, szczęścia i nakładu pracy własnej to warunki tej wizy są najlepsze. Uważam nawet, że jeśli ktoś planuje pobyt w Autralii tylko na np. 2 lata to i tak taniej i łatwiej pojechać tam jako rezydent niż student.

Uwaga! Od 1 lipca 2012 r. program migracji niezależnej oparty jest na systemie „Skill Select”. W skrócie polega to na tym, że najpierw należy zarejestrować się w specjalnej bazie danych kandydatów do migracji. Do wybranych kandydatów Australia wysyła według swojego uznania zaproszenie  i dopiero wtedy mogą oni składać właściwe podanie. Szczegóły tego programu dostępne są tutaj: http://www.border.gov.au/Trav/Work/Skil.

Żeby otrzymać wiżę „SI” (skilled independent) trzeba posiadać odpowiedni zawód oraz spełnić tzw. test punktowy.

  • Zawód (tzw. lista SOL). Australia wiedząc, że chętnych jest więcej niż miejsc wybiera sobie potencjalnych imigrantów spośród pożądanych grup zawodowych (bez ograniczeń dla poszczególnych krajów, te same szanse mają Anglicy co Polacy). Czasami tę praktykę zwykło się określać jako „drenaż mózgów”. Za zawód nie dostaje się już (od 1/7/2011) punktów do tzw. „testu punktowego”, ale trzeba się wciąż na liście znaleźć i zawód odpowiednio uznać.

Punkty otrzymuje się za:

  • Doświadczenie zawodowe. Dodatkowe 5-15 pkt (w zależności od stażu pracy) jeśli ma się doświadczenie na płatnym stanowisku w swoim nominowanym zawodzie. Dla niektórych zawodów (np. informatyka) doświadczenie jest wymagane, aby w ogóle móc uznać zawód.
  • Znajomość języka angielskiego, czyli test IELTS. Przeprowadzają go lokalne biura British Council. Trzeba mieć co najmniej wynik 6/9 w każdej z czterech części egzaminu. Niektóre zawody mają podwyższone wymagania dla IELTS (np. lekarze czy nauczyciele). Punkty dostaje się dopiero za wynik od 7 wzwyż.
  • Wiek. Najwięcej punktów za przedział wieku 25-32 lata. Powyżej 45 lat wizy SI już nie można dostać w ogóle.
  • i parę innych drobiazgów (szczegóły tutaj; w ogóle radzę poważnie potraktować lekturę „booklet 6″).

W przejściu przez proces uzyskania tej wizy mogą pomóc licencjonowani agenci migracyjni (koszt ca. $3000, co i tak jest małym ułamkiem całkowitych kosztów emigracji), ale można całość załatwić również samemu (czego my jesteśmy przykładem).

Wiza SI jest bardzo przyjazna: pozwala osiedlić się w dowolnie wybranym miejscu Australii na prawach stałego rezydenta, czyli z uprawnieniami do płacenia podatków, korzystania z opieki medycznej, publicznej edukacji, systemu opieki nad rodziną (Family Assistance) a nawet karty „Health Care Card” (uprawniającej do wielu zniżek).

Za to istnieje 2 letni okres oczekiwania na możliwość uzyskania zasiłków dla bezrobotnych. Uważam tę ostatnią zasadę za bardzo przytomną.

Inne warianty migracji wykwalifikowanej

Jest ich kilka, np.

  • sponsorowana przez rodzinę – wymogi punktowe są niższe, ale trzeba mieć bliską rodzinę zamieszkałą w Australii i wpłacić kaucję;
  • migracja „regionalna” (SIR) – wymogi punktowe są obniżone, ale trzeba uzyskać nominację stanową i przez 3 lata trzeba mieszkać poza obszarem wielkich metropolii lub w Adelajdzie, która boryka się z problemem zbyt małego przyrostu populacji.

Jest jeszcze kilka innych wariantów. Szczegółów nie znam, więc zainteresowanym radzę gruntowną lekturę strony www.immi.gov.au.

Oprócz tego istnieje kilka kategorii wiz, dających nadzieję (ale nie pewność) na stały pobyt w przyszłości:

Wiza partnerska (Spouse visa)

Czyli najczęściej: znajdź męża w Australii i zamieszkaj u niego. Odpowiedni urząd sprawdza, czy związek nie jest „papierowy” i przyznaje wizę na 2 lata. Po tym okresie sprawdza się realność związku ponownie i wtedy przyznawana jest stała wiza rezydencka. Dodam, że jest to bardzo popularna kategoria wizowa. Również branża agencji matrymonialnych zarabia dzięki niej na chleb powszedni.

Wiza pracownicza (tzw. 457)

W skrócie: znajdź pracodawcę przez internet i pracuj u niego. Ta wiza ma ogromne zalety, m.in. taką, że przyjeżdża się wiedząc, że będzie się miało zapewniony stały dochód. Ma też spore wady: trzeba samodzielnie wykupić ubezpieczenie medyczne, trzeba zapłacić za przedszkole (i w niektórych stanach szkołę) dla dziecka. Te koszty dobrze jest wkalkulować z góry w swój „biznesplan”.

Po 2 latach pracy na wizie 457 pracodawca może wystąpić o wizę rezydencką bez konieczności uznawania kwalifikacji zawodowych.

Wiza studencka

Umieszczona nieprzypadkowo na szarym końcu. Edukacja jest australijskim towarem eksportowym i na studentach tutaj się zarabia. Opłaty za studia są wielokrotnie wyższe dla obcokrajowców niż dla rezydentów Australii. Student płaci normalne podatki, a nie ma praw do żadnej formy opieki społecznej, fundowanej przecież z tych podatków. Pracować wolno tylko 20 godzin w tygodniu (partner również tylko 20h), a przy tym trudno studentowi znaleźć pracę inną niż najniżej płatną (za jakieś $15/h). Legalnie można więc zarobić jakieś $300 na tydzień, a to wystarczy może na skromne utrzymanie 1 człowieka, ale nie rodziny z dziećmi i na pewno nie wystarczy na opłacenie studiów. Trzeba więc mieć wcześniej spore oszczędności.

Można przepis o 20h/tydz. obejść, ale proszę pamiętać, że doba nie jest z gumy i kiedyś trzeba chodzić do szkoły (obecność obowiązkowa), spotkać się z rodziną i spać.

Na koniec 2 letniego okresu nauki nie ma zagwarantowanego otrzymania stałej wizy rezydenckiej. Wciąż trzeba uzbierać wymagane punkty i wymagane doświadczenie w zawodzie, więc studia trzeba też wybrać z głową.

Generalnie polecam więc daleko posuniętą ostrożność w kontaktach z niezliczoną ilością agentów edukacyjnych, którzy nie zawsze mówią, że owszem edukacja jest metodą na zamieszkanie w Australii, ale dopiero po wyczerpaniu innych lepszych (wcześniej wymienionych) możliwości.

Poza tym potencjalny studencie: zanim się zdecydujesz to musisz, po prostu musisz przeczytać w całości ten artykuł.

Na koniec jeszcze kilka zdań o innych rodzajach wiz:

Wiza dla rodziców

Można sprowadzić do Australii na stałe rodziców (bo niektóre stare drzewa przyjmują się dobrze na nowym gruncie). Wizy dla rodziców też mają kilka kategorii. Generalnie można je podzielić na tanie i drogie.
Tanie – czeka się teraz już grubo ponad 12 lat w kolejce.
Drogie – po wpłaceniu kaucji (10 tys $ na 10 lat) i opłaty wizowej (ponad 34 tys $) wizę otrzymuje się niemalże od ręki…

Pracujące wakacje (working holiday)

Ta wiza jest wciąż niedostępna dla Polaków. Szerokim strumieniem napływa za to rzesza młodych ludzi z Europy Zachodniej, zwiedzających Australię i pracujących dorywczo gdzie się da przez maksymalnie 12 miesięcy.

Au Pair

Nie ma w Australii specjalnego typu wizy dla „au pair”. Programy dla opiekunek dla dzieci opierają się na wizie „working holiday” (czyli niedostępnej na razie dla Polaków) lub na wizie studenckiej (z wszystkimi jej zaletami i wadami).

Praca na czarno

To nie USA, odradzam ten wariant. Tu nie można zarobić na emeryturę i prowadzić firmy mając na pieńku z urzędem migracyjnym.

Podsumowanie

Australia ma w sobie „coś” i moim zdaniem warto jest przyjechać tutaj i pomieszkać choć trochę. Proszę jednak pamiętać, że nie jest to raj na Ziemi, bardzo wielu ludzi zanadto uwierzyło folderom reklamowym i zawiodło się na życiu w Australii (jakby co to służę kontaktem z wiecznymi marudami).

Być może dobrym pomysłem jest odwiedzić Australię jako turysta zanim przyjedzie się tu na stałe.

132 Replies on “Co zrobić żeby mieszkać w Australii?

  1. Witaj Tom,
    ja również jestem zainteresowany Twoją pomocą, informacją czy cokolwiek co mogłoby mnie zbliżyć do wyjazdu do Australii. Marzę o tym i chciałbym wyjechać na stałe. Więcej na maila: przyslowek @ tlen.pl

  2. Witam, mam takie pytanie w sprawie listy SOL i CSOL. Pracuję jako serwisant sprężarek przemysłowych w UK 1.5 oku i w Polsce 2.5 roku, łącznie 4 lata doświadczenia. Za jakieś 1.5 roku mam zamiar rozpocząć drogę do emigracji australijskiej. Zawód z listy jedyny pasujący do mojego zawodu to Fitter (General),w którego skład wchodzi kilka profesji, najbardziej chyba Mechanic fitter, aczkolwiek mój zawód to również elektryka i instalacje sprężonego powietrza. Czy ktoś aplikował na ten zawód z listy, tj. Fitter?

    Ja najpierw spróbuję znaleźć sponsora, może się uda, na mój zawód nie ma kursów, można się nauczyć tylko przez praktykę, więc może moje doświadczenie będzie miało duże znaczenie. Jeśli nie, spróbuję samodzielnie.

    UK zupełnie mi nie odpowiada, jestem tu bo był to najłatwiejszy sposób wyjazdu z kraju i język angielski.
    Pogoda do kitu i domy, to nie dla mnie, a obecnie szczyt moich możliwości w Anglii to będzie dom w szeregowcu w starym budownictwie, bo nowe domy w rejonie West Midlands to 250 000 f w zwyż, a ich jakość pozostawia wiele do życzenia(sami Angole mówią na nie cardboard houses).

    Pozdrawiam
    Bartek

    1. Zgadzam sie z Bartka opinia w zupelnosci odnosnie standardow mieszkaniowych domow angielskich.To jest absoutna pomylka i jedno wielkie nieporozumienie. Trudno mi w to bylo uwierzyc dopoki sam tego nie doswiadczylem. Moja znajoma, ktora jest z pochodzenia Niemka do dzis nie moze sie z ta mysla do dzis pogodzi mieszkajac w Anglii 5 lat. Cena mieszkan w zaden sposob nie jest adekwatna do jakosci i standardow mieszkaniowych do ktorych Anglii jeszcze daleko od krajow takich jak chociazby: Niemcy, Hiszpania, Wlochy etc. nawet Polska przewyzsza Anglie. Mimo, iz Anglicy sa zadufani w sobie ze ich system mieszkaniowy jest najlepszy na swiecie. Przeciez to 21 wiek a nie epoka kamienia lupanego, gdzie Sjamsy mieszkaja w domach zrobionych z gliny tzw. lepiankach. To jest Anglia kraj XXI wieku????

      1. Polska to w budownictwie jest daleko w przodzie w porównaniu z Anglią, ale niestety nie da się tu pracować a mieszkać w Polsce. A druga sprawa, że tutaj nie istnieje praktycznie rynek sprzedaży ziemii, raz na jakiś czas można coś trafić, jeśli zostanie uznane przez władze że się nie nadaje dla rolnictwa. W Polsce nigdy niestety nie będzie mnie stać na własny dom a nawet na kredyt. Dlatego po 28 latach zdecydowałem, że emigruję, choć wiem że do Australii będzie ciężko wyemigrować, choć nie niemożliwe.

      2. Możecie się bardzo rozczarować gdy zobaczycie jak się buduje w Australii. W Polsce to byłby standard altanki na działce, a tutaj płaci się za to miliony. Ale cóż: klimat inny, to można sobie pozwolić.

  3. Czesc Przemek:-)

    Mieszkam w Anglii od 7 lat i zastanawiam sie nad wyjazdem do Australii. Obawiam sie monotonii i mentalnosci ze strony Australijczykow ( Australia to druga Anglia. Ludzie mysla ciagle o jedzeniu i spaniu, nie maja zadnych zainteresowan). W Polsce ukonczylem 2- letnie stadium medyczne o specjalnosci: technik analityki medyczne.Nastepnie na Akademii Rolnicza w Poznaniu ukonczylem technologie zywnosci i zywienia czlowieka. Pracowalem tez dla niemieckiej firmy optycznej Fielman AG z siedziba w Poznaniu przez 2-lata jako ( Optical Assistant) specjalista do sprzedazy okularow i szkiel okularowych dla klienow i z tym chce zwiazac moja przyszla kariere zawodowa. Chciallbym rozpoczac studiowanie medycyny na Universytecie w Sydney z Wija oka i pracowac jako optical assistant, by moc sie utrzymac w tym kraju. Prosze powiedz mi jak wyglada sytuacja z zatrudnienia z tym zawodem w Australii, czy jest on na liscie zawodow poszukwanych w Australii i jak szukac pracy w tym kierunku.

    Dziekuje z gory za okazana pomoc.
    Pozdrawiam: Roman

    1. Zaglądałeś na strony, które podaję w blogu? Tam jest lista zawodów poszukiwanych, poszukaj tam swojej specjalności.
      Co do medycyny to jest to kierunek ekstremalnie elitarny. Uczniowie na maturze muszą mieć wynik rzędu 98% żeby myśleć o medycynie. Nie wiem jakie są warunki przyjęcia studentów zza granicy, ale na pewno nie jest łatwo.
      Co do obaw o monotonię: może dobrym pomysłem byłoby przylecieć tutaj najpierw na wakacje i się rozejrzeć?

      1. Dziekuje Przemek za informacje. Latwo powiedziec; przylecdo Australii, by zobaczyc I ocenic. Wiaze sie to z kosztami przelotu i wydatkami codziennego utrzymania. Spojrzalem na liste zawodowi i moj zawod: inzynier rolnictwa jest na liscie. Odezwie sie niebawem. Pozdrawiam Roman

        1. Roman, mieszkasz w Anglii to powinieneś dać radę. Piszę „przyleć” bo widziałem tu tylu malkontentów tęskniących za UK, że stwierdzam iż Australia nie jest jednak dla każdego. Może warto wydać te funciaki na bilet, bo żeby tu przyjechać na stałe to wydasz dużo więcej.

          1. Dziekuje Przemek za slowa otuchy, ze mieszkajac w Anglii powinienem dac sobie rade w Australii. Bylem zawsze optymista i wierze, ze dam sobie rada, aczkolwiek pytam Ciebie o te informacje, bo Ty fizycznie mieszkasz w tym kraju. Zgadzam sie z Toba w zupelnosci, ze Australii jest nie dla kazdego. Zdaje sobie sprawe, ze mieszkajac na stale wydam znacznie wiecej na utrzymanie, ale pewnie tez lepsze perspektywy pracy i forma
            zarobienia pieniedzy, by moc przyzwoicie zyc. Co Ty o tym sadzisz? A jesli moge zapytac, czym Ty sie zajmujesz? I jak czesto odwiedzasz Europe, albo moze nie czujesz takiej potrzeby? Rozmawialem z jednym z wykladowcow na Universytecie w Sydney, ktory wspominal, ze jest tesknota za Europa a w szczegolnosci ta ogromna odleglosc ktora dzieli te dwa kraje. Nie to samo co niecale 2-godziny lot z Andlii do Polski. Chyba wiesz co mam na mysli. Nie wspominal konkretnie o sobie, choc mysle, ze sam pewnie tez teskni za Europa. I, ze w Australii jest tez stereotypowe myslenie o nas Polskich obywatelach (rasizm)? Co masz na mysli przez slowo”malkontentow”? Pozdrawiam:-)

          2. Jak się ma rodzinę to łatwiej poradzić sobie z tęskotą: brak na nią czasu. Poza tym na emigracji nie można za dużo oglądać się za siebie, bo to prosta droga do wariatkowa. My odwiedzamy czasami (co jakieś 2 lata) Polskę i to musi starczyć.
            W Australii nie ma stereotypu Polaka, to ogromna zaleta w porównaniu z Europą.
            Co do malkontentów: szkoda, że Konrad już tu nie zagląda, może dokopiesz się do jego starych komentarzy to zrozumiesz.
            Reszta pytań raczej na priv.

    2. Czesc Przemek,

      Wraz a rodzina, pieskiem, dwoma corkami i narzeczonym mieszkam w Anglii od 7 lat. Mam 26 lat a moj narzeczony 27. Nasze corki 6 i 4. Myslimy by przeprowadzic sie do Australii na stale by tam odnalesc nasz dom. Obecnie moj narzeczony Zbyszek studiuje International Business, jest na 2 roku. Obecnie jest w Sydney, poniewaz udalo mu sie dostac na wymiane studencka 🙂 Wraca za rok by dokonczyc tutaj studia. Pracowalismy bardzo ciezko na to by on sie tam dostal, poniewaz uwazalismy ze to bedzie dobre doswiadczenie plus zobaczy jak tam naprawde sie zyje. Obecnie jest wszystkim bardzo zachwycony i uwaza ze oplaca sie sprobowac i przeniesc nasza cala rodzinke tam i zaczac zyc od nowa 🙂 Ja mu ufam ze warto 🙂 Jesli chodzi o moja osobe ja mam duze doswiadczenie w pracy z dziecmi( taka mam nadzieje) Posiadam CACHE Level 2 Certificate for the Children and Young People’s Workforce (QCF) England. Mam 2letnie doswiadczenie pracy z dziecmi niepelnosprawnymi w wieku od 0 do 19 lat. Rok w szkole podstawowej jako asystentka nauczyciela co tez jest obecnie moim zawodem. Zastanawiam sie czy mam wystarczajaco duzo doswiadczenia i kwalifikacji by dostac prace w Australii czy poczekac i kontynuwac tutaj nauke i zrobic ​CACHE Level 3 Diploma for the Children and Young People’s Workforce (QCF) England. Kolejnym pomyslem jest to , ze moze sprobowac dostac w Australii prace i ewentualnie tam juz sie doksztalcac.

      Jetem bardzo ciekawa co Ty o tym myslisz, bo widze ze masz duza wiedze i sluzysz pomoca 🙂 Ja generalnie troche wariuje, bo nie wiem co tu robic.

      Dziekuje ogromnie z gory za okazana pomoc.

      Pozdrawiam serdecznie

      Basia

      1. Basia, nie odpowiem Ci na Twoje pytanie, nie jestem agentem migracyjnym. Jedno co wiem to nigdy w Twoim przypadku nie pojechalbym na wize studencka, jedynie 457. Nie wiem nawet czy Twoj zawod jest na liscie SOL, sprawdz najlepiej sama. Jesli jest to szukaj pracodawcy w Australii. Bedac w UK to jednak bardzo trudne.

          1. Basia myślisz,że co, że Przemas jest wszechwiedzący? Przegoogluj sobie.

  4. Witam, zastanawiam się nad wyjazdem do Australii po ukończeniu studiów. Mój kierunek to fizjoterapia, teraz uzyskałam tytuł licencjata ale myślałam nad wyjazdem za 2 lata po ukończeniu magistra. Mam pytanie jakie rozwiązanie było by dla mnie najlepsze ponieważ nie wiem czy uda mi się w tym czasie zdobyć doświadczenie w moim kierunku i jakie mogłabym już podjąć działania żeby mieć możliwość wyjazdu ?;] Pozdrawiam.

  5. Witam wszystkich,
    Mieszkam w AU i zajmuje sie VET education, moge podpowiedziec jak zdobyc kfalifikacje niezbedne do emigracji do AU. Zastanawiam sie nawet czy nie zorganizowac kursow kfalifikacyjnych w Polsce – takich z ktorymi latwiej emigrowac do AU.
    Piszcie prosze jesli macie pytania

    Pozdrawiam
    Tom

        1. Witaj Tom,
          ja również jestem zainteresowany Twoją pomocą, informacją czy cokolwiek co mogłoby mnie zbliżyć do wyjazdu do Australii. Marzę o tym i chciałbym wyjechać na stałe. Więcej na maila: przyslowek @ tlen.pl

    1. Witaj Tom 🙂
      piszesz, że możesz pomóc, jesli ktoś chce wyemigrować do Australii, więc ja chciałam prosić o pomoc. Zastanawiam się nad wyjazdem razem z całą rodzinką, jednak nie wiem czy przeszkodą nie będzie wiek. Oboje z mężem jesteśmy po 40, ja mam 41, a mąż 44 lata, może jest dla nas za późno. Od 11 lat pracuję jako nauczyciel oligofrenopedagog, czyli z dziećmi upośledzonymi umysłowo, ze specjalnymi potrzebami eduakcyjnymi. Mój mąż pracuje w straży miejskiej. Znam trochę angielski, kiedyś nawet dobrze, ale teraz nie mam za bardzo kiedy po angielsku rozmawiać, mój mąż nie umie angielskiego. Mamy dzieci w wieku 6, 12 i 15 lat. Od lat marzymy, żeby wyjechać do Australii, nawet podjęliśmy pierwsze kroki w tym kierunku, jednak sprawy się trochę skomplokowały i nic z tego nie wyszło.
      Napisz mi proszę jakie i czy w ogóle mamy szanse na wyjazd na stałe do AU. Napisz mi prosze maila.

      Pozdrawiam

      Sylwia

  6. Czesc!!

    Marzysz o przyjezdzie do Australii, jednak nie potrafisz sam sie za to zabrac?
    Zastanawiasz sie jaka szkola bedzie dla Ciebie najlepszym wyborem?
    Mysl o kwestii immigracyjno/wizowej kompletnie Cie przerasta?
    A moze nie mowisz za dobrze po angielsku I potrzebujesz by ktos Cie poprowadzil przez wszystkie procesy aplikacyjne?

    Dobrze trafiles! Jestem po to by Ci w tym wszystim pomoc ! I to zupelnie za DARMO!!
    Mam na imie Kasia I zajmuje sie pomoca od A do Z polakom, ktorzy mysla o wyjezdzie do Australii na studia oraz do pracy. Australia StudyCare, ktora reprezentuje jest jedna z najwiekszych I najsolidniejszych agencji Australijskich z podand 17 letnim doswiadczeniem.

    Do naszych zadan polega pomoc w:

    -Wyborze idealnej szkoly
    -Wypelnieniu niezbednych dokumentow do szkoly I wizy
    -Znalezienie odpowiedniego ubezpieczenia

    Jak rowniez porady w kwestiach:

    -Znalezienia mieszkania
    -Znalezienia miejsca pracy
    -Zycia w Australii

    Jesli macie nawet wstepne pytania nie obawiajcie sie pisac. Z checia rozwieje Wasze nawet najmniejsze watpliwosci. Moj adres mailowy: kasia@australiastudycare.com.au
    Mozesz siedzic nas rowniez na facebooku: https://www.facebook.com/australiastudycarepolska

    Czekam na Ciebie w Australii!

    http://australiastudycare.com.au/

    1. Podchodzę z dużym dystansem do agentów edukacyjnych (od nich gorsi są chyba tylko agenci rekrutacyjni), a powyższy komentarz to ewidentny spam. Jednak przepuściłem go tutaj, bo spam jest w sumie na temat, a może to też okazja żeby ktoś z czytelników wypowiedział się, jeśli miał okazję robić z Kasią interesy i podzielił się z nami swoimi wrażeniami.

      1. Dziekuje 🙂 masz racje, troche zbyt oficjalnie to napisalam 🙂 Dzisiaj napisala do mnie jedna dziewczyna, jesli to dzieki Twojej stronie i uda jej sie wyjechac, to za rok razem podziekujemy za Twoja pomoc w spelnieniu jej marzenia 🙂
        Pozdrawiam, swietna strona.

      2. Jestem zapalonym podroznikiem, ktory wszyskie wyjazdy w zyciu zorganizowal sobie osobiscie. Jednakze wyjazdu do Australii niewyobrazam sobie organizowac w ten sposob z jednego prostego powodu- bo sie nie oplaca. Z agencja jest po prostu taniej, z racji, ze otrzymuje sie liczne znizki, rabaty, a do tego jest pewnosc, ze papiery beda wypelnione przez profesjonalistow. Ale moze widze sprawe majac nieco spatrzony punkt widzenia 🙂

    2. hej
      Jestem po rozwodzie mam dwoje dzieci we wieku 12, 10 lat. Przez 10 lat w Polsce pracowałam w księgowości,a ukończoną mam Politechnikę Rzeszowską wydział marketingu i zarządzania. W obecnej chwili pracuje fizycznie na pakowni we Francji, (mój były nie płaci mi alimentów,a muszę utrzymać dzieci) Marzę o Australi od dawna poza tym chcę wszystko zacząć od nowa bez presji psychicznej,Ale się obawiam czy dostałabym tam pracę chociaż fizyczną czy utrzymałabym się tam z dziećmi, czy ktoś by mi pomógł przybrnąć przez formalności migracyjne i tom chociaż na starcie pomógł. I w końcu na jaki koszt mam się przygotować. Proszę o informację lub o namiary kto by mi pomógł.

    3. czesc Kasia chcialam sie dowiedziec jak mozna w moim przypadku dostac sie do Australii, najlepiej do Sydney. Mam tam znajomego ale on nie bardzo wie jak moze mi pomoc. am 38 lat, pracuje w zawodzie opiekunki do osob starszych, nie mam szkoly ale mam paroletnie doswiadczenie w tym zawodzie zdobyte w Niemczech gdzie obecnie mieszkam. Dziekuje za informacje i prosze o kontakt. Aneta Spaleniak

      1. Czesc Aneta,
        jelsi posiadasz doswiadczenie w zawodzie opiekunki do osob starszych, to na pocieszenie powiem, ze jestes w dobrej sytuacji wyjsciowej. Obiecac pracy nie moge, ale mozesz byc dobrej mysli, nawet jesli nie bedzie to Twoja pierwsza praca, ktora dostaniesz to na pewno zalapiesz sie po krotkim okresie pobytu tutaj.
        Teraz pozostaje sprawa- jak tutaj przyjechac. Z przyjemnoscia Ci pomoge, jesli poszukujesz informacji. Oprocz pomocy imigracyjnej, zajmuje sie takze integracja Polonii oraz wzajemna pomoca i wymiana kontaktow miedzy osobami tutaj przyjezdzajacymi, co wg mojego uznania stanowi spore ulatwienie, bo kontakty to wazny element w momencie poszukiwania pracy.

          1. Odezwij sie do mnie na Facebook: Aldczak Pinkmann Palczewski , bedzie latwiej opisac wszystko prowadzac dialog, bo kazdego sprawa jest indywidualna.

  7. Witam, mam tremę, pierwszy raz w życiu piszę jakiś komentarz pod artykułem 😉 ale mam podobne pytanie jak poprzednicy, więc chyba warto się przełamać!
    A tak serio, również myślimy z mężem o Australii, jednak te nasze zawody…ja skończyłam prawo (bez aplikacji), pracowałam 10 lat w firmach prowadząc sprawy prawne i windykacyjne, potem własna firma windykacyjna, nie wyszło, mnóstwo stresu-w rezultacie postanowiłam zmienić zawód na uwaga: fryzjer-stylista 🙂 uwielbiam tworzyć itp, robiłam kilka kursów ale nie zrobiłam uprawnień typu czeladnik, potem mistrz, bo nie wiem czy za granicą uznają mi taki papier. W zasadzie sama się zastanawiam, bo lubię obydwa zawody. Mój mąż jest po szkole średniej z zawodu elektromechanik, nie pracował w zawodzie, pracował 13 lat w handlu, potem przez 5 lat własna firma-handel częściami do aut amerykańskich, niedawno zrezygnował i odnowił uprawnienia SEP na elektryka, zaczyna coś tam praktykować. Mamy 2 małych dzieci 10 m-cy i 3,5 roku. Mam wrażenie, że wszystkiego mamy tak na pół, bo niby zawody ale nie do końca może takie jak potrzeba, z drugiej strony zawód jest ale brak doświadczenia (u mnie mówię tutaj o fryzjerstwie, u męża elektryce), sama nie wiem, w którą stronę mamy iść. Aktualnie mąż wyjechał do Walii, dostał dobrą pracę jako Manager marketu, niedługo do niego dołączymy ale ten kraj, hmmm to był ostatni o jakim myślałam marząc o wyjeździe z Polski. Może czytając to co napisałam, obiektywnie i zupełnie bez emocji nasuwa się Tobie jakaś myśl i „porada” w kwestii emigracji do Australii? zrozumiem nawet bardzo negatywne odczucia, w końcu chodzi mi o realne szanse, bo pomarzyć to ja mogę przed snem ale z 2 dzieci trzeba stać sztywno na ziemi 🙂
    Pozdrawiam i z góry dziękuję
    Milena

    1. Hej Milena. Nie umiem wam doradzić, nie zajmuję się sprawami wizowymi. Też mi się wydaje, że macie wszystkiego na pół i nie wygląda to za różowo na australijską rezydenturę. Jeśli chcecie uzyskać lepsze informacje to albo przekopiesz się przez informacje podane przeze mnie (booklet 6 i SOL list), albo zatrudnisz do tego agenta migracyjnego. Dlaczego Walia jest taka zła? Kulturowo to podobny kraj do Australii, pogoda może gorsza, za to łatwiej tam wyjechać.

    2. Witam,
      Chyba bede mogl pomoc i podpowiedziec co nie co…
      Aktualnie mieszkam w AU i zajmuje sie prowadzeniem szkolen (tu VET) i jestem na bierzaco z zawodami poszukiwanymi w AU (Victoria) – link http://docs.employment.gov.au/node/7784
      Z tego co sie orietuje fryzjer jest poszukiwanym zawodem w Victorii (ostatnia pozycja na liscie).
      Jedyne czego bedziesz potrzebowac to kwalifikacje zawodowe, ktore mozliwe ze bedzie mozna zrobic w Polsce juz niedlugo (SIH30111 – Certificate III lub IV in Hairdressing). Z tymi kwalifikacjami mozesz emigrowac z mezem i o ile sie nie myle uzyskujesz prawie od razu status PR.
      Dla meza opcja to – Motor Mechanic albo Automotive Electrician ale tez musialby zrobic kurs.

      Podsumowujac jest opcja, troche kosztowna (okolo AUD $3500 – kurs fryzjer) i mozecie leciec, albo kurs dla meza – nie wiem dokladnie jak wygladaja ceny ale drozszy.

      Ale z tymi kwalifikacjami dobra praca 99% gwarantowana, wiec chyba warto.

      Mam nadzieje ze pomoglem choc troche. Jesli bedziesz miec pytania pisz prosze.

      Pozdrawiam
      Tom

      1. Tom, wprowadzasz ludzi odrobinę w błąd. Lista, do której podałeś linka jest na stronie Ministerstwa Pracy i ma się nijak do listy SOL obowiązującej przy imigracji. Fryzjera nie ma na liście SOL, jest jedynie na rozszerzonej CSOL, dla osób, które mają w Australii sponsora (kogoś kto ich zatrudni).

        1. Witam Przemku,
          Dziekuje za korekte, masz racje, fryzjer tylko z zatrudnieniem.
          Moj komentarz byl bardzo ogolny, wchodzac w szczegoly wiekszosc organizacji (ktore ja znam osobiscie), ktore organizuja kwalifikacje, organizuja rowniez zatrudnienie.

          Dziekuje raz jeszcze za korekte.

          Pozdrawiam
          Tom

    3. Tak jak to przedmowcy napisali- Twoja sytuacja nie jest idealna, ale trudno tez mowic o zlej, bo wiele osob przyjezdzajacych, chcialoby posiadac taki bagaz doswiadczenia, nawet europejskiego, i ukierunkowanie, ktore niewatpliwie macie.
      Dlaczego ta sytuacja nie jest idealna- bo ciezko bedzie „z biegu aplikowac” o staly pobyt tutaj- przyjechac juz na gotowe. Bardziej skupialbym sie po prostu na przyjezdzie, rozeznaniu rynku, a z czasem- wszystko sie ulozy, jako ze sprawiacie wrazenie osob przedsiebiorczych, a takich Australia potrzebuje i docenia.
      Jako, ze wiecie jak wyglada emigracja, nie musze zabijac stwierdzenia, ze „jest jak w bajce”. Ale to tak samo jak konczycie dopiero co szkole i budujecie swoje zycie i kariere, jakby od poczatku. Potrzeba czasu.
      Na miejscu widze dla Was dwie drogi- albo sprobowac znalezc prace z doswiadczeniem europejskim, ktore macie- zawody, ktore wykonujecie nie sa zbyt teoretyczne, a przede wszystkim praktycze, wiec zdecydowanie latwiej jest udowodic, ze macie fach w reku. Malymi kroczkami budowac sobie tutaj referencje i swiadectwa zatrudnienia, a z czasem- jesli bedziecie wychodzic takze do ludzi- znajdzie sie ktos, kto to doceni i zaoferuje staly pobyt poprzez chociazby sponsoring. Droga substytucyjna czy tez taka, ktora mozecie wybrac jako dodatkowy rozwoj to dorobienie sobie lokalnych papierow i certyfikatow, co zbuduje Wasza pozycje i „zwiekszy wartosc”.
      Na wypadek, gdyby nie udalo sie Wam znalezc czegos w docelowym zawodzie- jest wiele prac, od ktorych mozna zaczac, a w miedzyczasie szukac tego co spelnia Wasze ambicje i zainteresowania. Lokalny rynek jest bardzo elastyczny jesli chodzi o zatrudnienie.

  8. Witaj Przemku
    Moje pytanie nie różnie się bardzo do poprzedników aczkolwiek są pewnie różnice.
    MOja sytuacja jest nastepująca, najchetniej ubiegałabym sie o Vise residencka ,ale może najpier opisze swoja sytuacje i bedzie latwiej okreslic najkorzystniejsza. Otóż jestem po ślubie konkordatowym od roku, mamy 15mieiseczna Córeczkę. Wczesniej mieskzalam w Sheffield 5 lat, Mąż posiada kuzynke która wyszła za austrilijczyka i mieszka w Sydney od 9 lat. Nie wiem czy mam starac sie o vise studencka czego bym mnie chciala z dzieciatkiem, wolalabym zaplacic za jej przedszkole i samemu isc do pracy,aczkolwiek nie wiem jak to wyglada a w internecie nie ma nic o zaproszeniach oprocz tego ze moge wyjechac na takowe na 6 miesiecy osobiscie wolalabym na 2 lata, Aha Mąż jest alipnista nie wiem czy musialby miec certyfikat europejski czy zrobilby na miejscy , posiada tez uprawnienia do zakladania alarmow, kamer itp. Prosze o pomoc jezeli to mozliwe na priv. Z serdecznym powazaniem Marta

    1. Hej Smart. Nie umiem odpowiedzieć na Twoje pytania. Wątpię aby dało się uzyskać status rezydenta na kwalifikacje alpinisty, ale nie zajmuję się sprawami wizowymi, więc sami musicie poszukać odpowiedzi w podanych w artykule linkach.

  9. Witaj Przemku,

    Mam 23 lata, jestem web developerem (informatykiem). Posiadam 6 letnie doswiadczenie w zawodzie, jestem rowniez Certyfikowanym Magento Developerem. Mieszkalam w USA i roznych czesciach Europy. Aktualnie zastanawiam sie nad Australia. Dodam jeszcze, ze posiadam wlasna firme informatyczna w PL, ktora wspolpracuje z zagranicznymi klientami, rowniez z Australii.

    Chcialabym wyleciec do Australi, do pracy i na studia/kurs jezykowy. Chcialabym zrobic swoja magisterke zagranica, wiem jednak, ze wczesniej musze ukonczyc kurs angielskiego i dostac certyfikat – niestety nie posiadam zadnego certyfikatu potwierdzajacego moj angielski. Ponadto wiem, ze studia w Australi sa bardzo drogie. Wiec myslalam aby poczatkowo przyleciec do Australii do pracy, zwlaszcza, ze moj zawod jest na liscie SOL i zrobic kurs jezyka angielskiego z certyfikatem. Po tym zastanowic sie co dalej, czy bede w stanie finansowo sie utrzymac i podjac studia. A byc moze sytuacja mojej firmy zmusi mnie do powrotu, z tego i wielu innych czynnikow mysle, ze praca na kilka miesiecy i kurs bedzie najlepszym rozwiazaniem.

    Jednak tutaj pojawia sie pytanie, o jaka wize sie starac skoro nie mam certyfikatu angielskiego. I co z praca. Aktualnie mam jedna bardzo dobra klientke z Australii, pracuje dla niej za $40/h, postaram sie z nia skontaktowac i zapytac jakie sa mozliwosci aby wyslala mi zaproszenie pracownice. Jezeli jednak sie nie zgodzi, gdzie szukac pracy? Czy moze znalezc prace, ale tak czy inaczej wyjechac na wizie studencie na kurs angielskiego? Chcialabym wyleciec w lipcu. Czy mozesz mi cos podpowiedziec? Dziekuje za wszelka pomoc.

    P.S. Dodaje tez moja wiadomosc w komentarzu, jakby moja wiadomosc tutaj niedotarla 🙂

    Pozdrawiam
    Zaneta Baran

        1. W skrócie odpowiedź była taka, że z takim zawodem i doświadczeniem próbowałbym zdobyć od razu wizę rezydencką, ewentualnie pracowniczą 457. Wyjazd na studia to ostateczność dla desperatów.

  10. Witam serdecznie.

    Myślę o emigracji do Australi i chciałbym wiedzieć którą z wiz najbardziej byś mi zaproponowali.

    Jestem trenerem piłki nożnej i od ponad 8 lat trenuje zespoły w Irlandii.

    Czy uważacie, że dobrym pomysłem jest pojechanie na kilka tygodni do Australii – odwiedzenie kilku Akademiii piłkarskich i w razie zainteresowania ze strony pracodawcy, ewentualna ich pomoc w zorganizowaniu wizy długoterminowej?

    Poproszę o Wasze zdanie w tym temacie.

    Pozdrawiam
    Adam

  11. Witam

    Czytam komentarze i roznego rodzaju informacje ale nie znalazlem konkretnej odpowiedzi na pytanie ;
    czy mozliwy jest wyjazd do Australii z cala rodzina-mam na mysli czteroosobowa rodzine- i zostanie na stale? czy na poczatek musialbym sam wyjechac na jakis czas i pozniej sciagnac rodzine?
    Osobiscie wolalbym ta pierwsza opcje.
    Przemku,prosze o kilka slow na ten temat, troszke pojezdzilem juz po swiecie ale o Australii marzy cala moja rodzina i jestem przekonany, ze tam wyjedziemy, lecz pozbieranie wszyskich informacji i przygotowanie sie do tego jeszcze troche mi zajmie,dlatego kazde slowo, kazda rada i info jest dla mnie wazne.

    1. Witaj Remi,
      wyjazd z cala rodzina jest naturalnie mozliwy, natomiast pierwsza rzecz, na ktora musisz zwrocic uwage, ze tutaj dla imigrantow nie ma swiadczen socjalnych, jak np. w Anglii, i wraz z zona bedziecie zmuszeni utrzymac swoje dzieci i siebie zarabiajac realnie pieniadze. Podales za malo detali, zeby opisac szczegolowo swoja sytuacje, natomiast z tego co wiem na dzisiaj- myslisz bardziej o przyjechaniu tutaj w poszukiwaniu zatrudnienia, anizeli rozwazasz poszukiwanie pracodawcy, ktory da Ci wize sponsorowana. W zwiazku z tym, pozostaje mi przestrzec, ze nie bedzie latwo, ale nie jest to niemozliwe.
      Z reguly doradza sie, aby ojcowie rodziny najpierw przyjechali sami, ulozyli sobie podstawowe sprawy i zycie, a pozniej sprowadzali rodziny. Tak jest po prostu bezpieczniej.
      Jesli potrzebujesz wiecej pomocy i informacji- z przyjemnoscia przyjrze sie Twojej sprawie, ale jak wspomnialem- potrzebuje wiecej szczegolow odnosnie Twojej osoby, aby rozwazyc rozne opcje i zaproponowac konkretne scenariusze rozwiazan.

  12. Przemek czy Ty aktualnie jesteś na antypodach???Bo co do wyjazdu chciałbym się dużo więcej dowiedzieć..czy na razie lecieć na wycieczkę czy starać się o wizę pracowniczą i już tam zostać?

    1. @Max: pytanie typowo „życiowe” i myślę, że sam musisz na nie odpowiedzieć. Jak chcesz to zawsze możesz napisać maila. Tak, jestem teraz w Australii.

    1. @max: ponieważ nie wynajmowałem mieszkania od jakiegoś czasu to nie chciałbym głupot pisać. Najlepiej poszukaj na naszej stronie w menu opcji „Przydatne linki” i poszperaj na stronach dotyczących nieruchomości.

    2. Polecam takze popularny tutaj serwis gumtree.com.au – tam masz przeglad roznych opcji, zarowno wynajem calych domow, mieszkan, jak i pojedynczych pokoi czy dzielonych.

  13. No właśnie temat Nowej Zelandii można by poruszyć,bo tam ponoć łatwiej jest dostać wize pracowniczą

  14. Cześć,
    my również z mężem chcemy wyjechać. Za rok bronimy magistra, stąd moje pytanie- czy doświadczenie zawodowe jest ważne? Do tej pory pracowałam, ale nie w zawodzie. Próbować zaraz po studiach, czy lepiej ten rok- dwa poczekać, popracować w kraju? I ostatnie- czy jeśli w tym momencie zacznę starać się o wizę i np za rok ją dostanę, a będę chciała wyjechać za 2-3 lata, ta wiza nie starci ważności… czy mogę tak zrobić?

    1. O wize starasz sie w momencie, kiedy konkretnie zdecydujesz sie wyjechac. Procedury nie trwaja jeden dzien, natomiast tez nie rok, o ktorym wspomnialas. Z reguly caly proces od decyzji osob na wyjazd do otrzymania wizy trwa okolo 6-8 tygodni (mowie- zazwyczaj).
      Co do doswiadczenia zawodowego- ono, jak i edukacja nie sa tak latwo akceptowalne w Australii, jak w innych krajach Europy. Wszystko zalezy od tego co studiujesz, na jakiej uczelni i co chcesz robic w Australii (przyjechac na probe, zarobic kase, czy zostac na stale).
      Ale nie ma sytuacji, ktora nie ma rozwiazania.

  15. Witam,
    Mam ojca i brata (urodzony w Australii) w Australii. Byłem 2 razy na wize turystyczną po 3 miesiące. Zastanawiam się nad wyemigrowaniem na stałe. Wiem, że do 24 roku życia mógłbym skorzystać z opcji” łączenia rodziny” ale już mam 26, pracuję i jestem po studiach. Czy mam jakieś dodatkowe możliwości starania się o wizę z tytułu posiadania bliskiej rodziny?

  16. @Szymon: my migrowaliśmy 7 lat temu i koszty mogły ulec daleko idącym zmianom, nie podam więc szczegółowej rozpiski. Pamiętaj że kosztem są również np. utracone korzyści jeśli musisz rzucić pracę, tracąc z niej dochody, a nową nie wiadomo kiedy dostaniesz.
    Co do 457 to nie znam firm pośredniczących, osobiście radzę przyjechać do Australii i przeprowadzać rozmowy z pracodawcami samemu.

  17. Witam,
    z żoną coraz mocniej myślimy o emigracji do Australii. Zbieram dużo informacji na ten temat, również od Was, za co jestem ogromnie wdzięczny. Główną przeszkodą (poza lekiem 😉 są koszty. mamy wstępne wyliczenia, jednakże chciałbym, żebyście ustosunkowali się do ” (…)co i tak jest małym ułamkiem całkowitych kosztów emigracji” Możecie przedstawić rzeczywiste koszty, które znacie z doświadczenia, bym mógł porównać z moimi założeniami? I jeszcze jedna sprawa – na rynku roi się od firm pośredniczących pracę, a 457 jest moim priorytetem, ale nie koniecznym. Czy możecie polecić rzetelną i UCZCIWA firmę?
    z pozdrowieniami!

  18. @Kamil: Jeśli Twoja żona dostaje 457 to ty możesz przyjechać razem z nią bez dalszych ceregieli i poszukać sobie pracy na miejscu. 457 to jest dość dobra wiza, a jej zaletą jest to, że dostaniecie ją od razu. Na wizę niezależną trzeba czekać, w dodatku teraz przepisy się zmieniają i nikt nic nie wie. Generalnie Australia zmierza w tym kierunku żeby dawać wizy PR tym, którzy już pracę mają, czyli dla 457 to będzie najbardziej ułatwione.

    Jeśli chodzi o domy to Wasze $140k starczy w Sydney na wkład własny (20%) do kupionego domu, a to też tylko w niektórych dzielnicach. Nieruchomości w Australii są znacznie droższe niż w Polsce.
    Lepiej wyglądałoby to w jakimś małym miasteczku daleko od stolic stanowych, ale tam z pracą też może być różnie. No i nie każdy lubi mieszkać na zadupiu.

  19. Dzięki serdeczne za odpowiedź – znalazłem pracodawców i są wstepnie zainteresowani aczkolwiek to nie jest pewne, a jakie widzisz szanse na otrzymanie normalnej wizy bez pracodawców?? Czy ewentualnie jeżeli moja żona dostałaby wizę 457 to ja też muszę przez pracodawcę czy ona mnie wpisuje i mamy z głowy załatwianie drugiego pracodawcy a ja sobie na miejscu znajdę?? A jak wyglądają ceny domów w sydney powiedzmy?? Bo pewnie spieniężylibysmy to co mamy i jakies 140 tys dol. bysmy zebrali czy normalny dom jestesmy w stanie kupic?? Dzieki jeszcze raz

  20. @Kamil: jeśli rozumiem Cię dobrze, że znalazłeś pracodawców, którzy zapłacą powyżej 80 tys. i załatwią ci wizę pracowniczą to odpowiedź moja jest prosta: nie zastanawiaj się ani chwili i przylatuj. Po wizie 457 będzie dużo łatwiej załatwić stały pobyt.
    Australia jest super, a przestrzegam dlatego, że widziałem mimo wszystko wielu niezadowolonych.

  21. Witam,

    zastanawiam się czy z przyszłą żoną nie wyemigrować do AU, a pytanie moje jest nastepujące, Przemku czy pracując w zawodach dosyć spejalistycznych (oboje) finanse oraz medycyna (znalazłem pracodawców w AU i przedział pensji 80-100 tyś dolarów) mamy szanse na normalną wizę czy lepiej próbować pracowniczą, oboje biegle mówimy po angielsku i mamy wykształcenie wyższe. Czy starająć sie o wizę powiedzmy normalną koszt to ze strony urzedu imigracyjnego okolo 3000 dolarow czy rowniez ta druga ratę 4000 doalrów nalezy zapłacić?? Dlaczego przestrzegasz ze zycie wcale nie jest takie super?? Ja nie narzekam osobiście na życie w pl ale jak w 4 dni w AU zarabiam moją miesięczną pensję to nie mam pytań::):):)

    Dzięki za pomoc
    Kamil

  22. @Adam: na wizie turystycznej nie można zostać na stałe. Szczerze mówiąc nie słyszałem jeszcze o takim przypadku jak Twój. Może jakaś wiza typu „investor” wchodzi w grę? Na Twoim miejscu zacząłbym od wizy turystycznej rocznej, przyleciał i trochę pomieszkał. Na miejscu inaczej się na to patrzy.

  23. Witam
    Rozważam wyjazd do Australii.Mam pytanie czy mając wizę turystyczną można tam kupić dom i zostać na stałe.Nie zamierzam tam pracować.Dochody mam stałe i niezależne od miejsca zamieszkania.

  24. Dzieki za info, jak na razie najbardziej rzetelne info jakie znalazlam w sieci. Chce wyjechac na jakis rok z chlopakiem i dwojka przyjaciol. Wszyscy w ciagu kilku mies obronimy sie na panstwowych uczelniach, bdb znamy angielski i mamy 25 lat. Z tego co piszesz, najlepiej jest sprobowac opcji skilled independent, nasze zawody sa na liscie (architekt, psycholog, nauczyciel). Jak jest z doswiadczeniem? Czy to zdobyte w PL (wszyscy pracujemy) ma jakies znaczenie w Australii? Jak sie zdaje ten test z ang? Ile to wszystko w przyblizeniu kosztuje i jak dlugo trwa? (chcielibysmy jechac w przyszlym roku po wakacjach). Bardzo prosze o kontakt!!! Najlepiej na mejla, bo boje sie, ze przegapie Twoja odp na blogu 😉

  25. chcę wyjechać z rodziną do AU mam wykształcenie średnie medyczne (pielęgniarka) 35lat ,mąż średnie tokarz 37lat ,córka 12 lat czy mamy szansę zdobyć wizę

  26. nie piszecie nic konkretnego sam osobiscie po paru telefonach do ambasady wloskiej (gdzie mieszkam od 8 lat ) dowiedzialem sie o innych mozliwosciach wyjazdu do australii

  27. Witaj Przemek. Ja mam tylko jedno pytanie,czy jestes w stanie podac mi strone internetowa gdzie bym mogl znalezc prace w Australi??? Wiesz,taka najpewniejsza z mozliwoscia bezposredniego kontaktu z pracodawca,tzn bez zadnych posrednikow??? Obecnie mieszkam w UK, dokladniej w Szkocji,ale ta pogoda mnie tu dobija.Nie mam juz sily na ten deszcz.Dziekuje za wszelkie info.Pozdrawiam

  28. Dziękuję autorowi za artykuł.
    W moim przypadku okazał się bardzo pomocny.
    Wierzę że się uda.
    Czy ktoś z Was ubiegał się o wizę sponsorowaną subclass 176?
    Pozdrawiam

  29. Serdeczne dzieki Przemek,

    Pomysl jest dobry i mozliwy do zrealizowania w 50%. Wymaganie posiadania conajmniej 5000 dolarow miesiecznej emerytury jest moim zdaniem troche zawyzony w porownaniu do sredniej wysokosci plac i emerytur w Australii. Ja pracuje w przemysle gorniczym gdzie place sa wysokie, ale i tak nie stac mnie na taka emeryture. Pozdrawiam serdecznie.

  30. Witam,
    Z mojego punktu widzenia i siedzenia interesuje mnie jedna kwestia dotycząca może nie samej emigracji, ale po prostu osiedlenia się na emeryturze w Australii. Nie szukałem jeszcze na ten temat informacji na stronach instytucji rządowych Australii. Z pewnością gdzieś będzie to wyjaśnione, ale może ktoś z Polaków mieszkających w kraju kangurów wie coś na ten temat.
    Obecnie mieszkam w Indonezji, pracuję między innymi dla firm australijskich jako konsultant. Za parę lat chciałbym przejść na emeryturę i gdzieś osiąść. Pytanie brzmi czy w Australii jest to możliwe, ile kasy muszę mieć jeśli to możliwe i czy są jakieś restrykcje takiego typu rezydencji np. zakaz wykonywania zawodu (jestem wolnym strzelcem i mam stosowne licencje australijskie) od czasu do czasu będąc na emeryturze itp.
    Pozdrawiam

  31. Ja bylem w au w 2007-3 miesiace podobalo mi sie 😉 ma cos w sobie aczkolwiek jednak wole polski /krakowski klimat zycia , tam na dluzej wydaje sie byc wszystko zbyt monotonne , i zycie zbyt obraca sie w okol jedzenia ( zreszta mozna to zauwazyc po sylwetce spoleczenstwa au )ja mialem i mam tutaj perspektywy do zycia , ale jesli ktos nie mam to mysle ze powinien tam wemigromac ( jesli mu sie to tylko uda)

  32. Ten sponsoring rodzinny też ma ograniczenia, wciąż trzeba mieć odpowiedni zawód i rodzina musi być odpowiednio bliska.
    Najlepiej wejdź na stronę podaną w linku w artykule i poczytaj co tam piszą.

  33. Witam,
    Mam rodzinę w Australii…
    Czy w takim razie mam duże szanse żeby dostać rezydenta lub jak to sie nazywa , chodzi o to że chciałbym jechać tam i legalnie pracować i mieszkać oczywiście !
    pozdrawiam

    p.s Australia jest super !

  34. Piszesz to w liczbie mnogiej co daje do myslenia ze jest wiecej marud.
    ale do rzeczy to chcialbym sie skontakowac z innymi, daj namiary.

Dodaj komentarz: