Jak znaleziono miejsce na wioskę (2). John Batman.

Jak znaleziono miejsce na wioskę (2). John Batman.

Z dziennika Johna Batmana:

6 czerwca 1835
Całą noc mocno wiało i padał deszcz. Dzień zaczęliśmy o 8 rano spotkaniem z krajowcami. Podróżowaliśmy przez ziemie tak dobre jakich jeszcze nie widziałem. […]
Znaleźliśmy chaty, kobiety i dzieci. Po jakimś czasie gdy wyjaśniliśmy wszystko znalazłem Ośmiu Wodzów, którzy władali całym krajem w pobliżu zatoki Port Phillip. […] Gdy wyjaśniliśmy im dokładnie jaki jest nasz cel to kupiłem dwa duże kawałki ziemi, około 600 tys. akrów mniej więcej. Daliśmy im jako zapłatę za ziemię koce, noże, soczewki, siekiery, nożyce, mąkę i obiecaliśmy płacić dodatkową opłatę roczną.
Papier, który dzisiaj podpisali daje mi w pełne posiadanie ziemię wzdłuż cudownego strumienia […], przewyższającą wszystko co dotychczas widziałem, zarówno pod względem trawy, jaki i bogactwa ziemi oraz drewna.

Przyznacie, że John Batman, urodzony w Paramatta (Sydney) syn zesłańca całkiem inaczej spojrzał na ziemie wzgardzone 32 lata wcześniej przez Collinsa. Powyższy fragment jego dziennika jest jednym z najbardziej zdumiewających dokumentów w historii Australii. Po pierwsze dlatego, że Batman, który dużą część życia spędził na Tasmanii, znany był z wcześniejszej aktywnej działalności skierowanej przeciwko Aborygenom w czasie tasmańskich Czarnych Wojen.

Tymczasem dokument podpisany 6/6/1835 był przez długi czas jedynym jaki uznawał jakiekolwiek prawo Aborygenów do czegokolwiek. Inna sprawa, że w świetle praw imperialnych dokument Batmana nie przedstawiał większej wartości i został przez gubernatora Nowej Południowej Walii uznany za nieważny gdyż tworzyłby precedens uznania Aborygenów za właścicieli ziemi.
Wątpliwe jest również czy sami Aborygeni mieli świadomość istoty zawieranej transakcji, bo sprzedawanie ziemi nie miało w ogóle miejsca w ich sposobie rozumienia świata.

Batman był jednak bardzo zadowolony z zawartej ugody, bo zabezpieczył się dzięki niej przed zatargami z krajowcami.

Wyprawę z roku 1835 podjął w imieniu tasmańskiej spółki „Port Phillip Association„, stawiającej sobie za cel założenie osady w rejonie zatoki Port Phillip. Batman, szczęśliwy z powodu poprawnego ułożenia relacji z krajowcami popłynął na statku „Rebecca” dalej badać „swoją” ziemię, której nadał nawet nazwę „Batmania”.

Z dziennika Johna Batmana:

8 czerwca 1835
…łódź popłynęła dzisiaj w górę większej rzeki, płynącej ze wschodu. Z przyjemnością stwierdzam, że jakieś 6 mil w górę rzeki znaleziono dobrą, głęboką wodę – to będzie miejsce na wioskę

CDN

John Batman
pomnik Johna Batmana, Melbourne, Collins Street

Bibliografia:
Dziennik Johna Batmana, ze zbiorów Stanowej Biblioteki Wiktorii.

2 Replies on “Jak znaleziono miejsce na wioskę (2). John Batman.

Dodaj komentarz: