Jak znaleziono miejsce na wioskę (1). Podpułkownik Dawid Collins.

Jak znaleziono miejsce na wioskę (1). Podpułkownik Dawid Collins.

Każde dziecko w Melbourne wie (a jeśli nawet nie wie to powinno wiedzieć!), że miasto Melbourne zostało założone przez wolnych osadników, w przeciwieństwie do takich więzień jak Sydney, Hobart, czy Brisbane.

Na początku planowano to jednak inaczej. Już w 1802 roku z założonej 14 lat wcześniej kolonii w Sydney przypłynął na zwiady do dzisiejszej Wiktorii m.in. kapitan Mateusz Flinders. Do zatoki nie wpłynął, ale ląd obejrzał z daleka i uznał za nadający się do zasiedlenia. Raport z tej m.in. podróży oraz chęć uprzedzenia napoleońskiej Francji w kolonizacji nowego lądu skłonił króla Jerzego III do zmiany celu podróży kolejnego transportu więźniów oczekujących w Anglii na zsyłkę do Sydney.

Tym sposobem okręt JKM „Calcutta” przybił 10 października 1803 roku do brzegu małej zatoczki Sullivan Bay położonej na terenie dzisiejszego miasteczka Sorrento. Na pokładzie przypłynęło 467 osób, w tym 299 więźniów, niektórzy z żonami i dziećmi, a 6 spośród więźniów miało mniej niż 12 lat!

Osadę postanowiono nazwać „Hobart”. Była to pierwsza osada europejska na terenie dzisiejszego Melbourne.

port phillip map

Wiktoriańscy historycy odnotowują, że w tej osadzie odbyły się pierwsze narodziny, chrzciny, śluby, pogrzeby (i parę innych ważnych uroczystości) jakie miały miejsce na terenie dzisiejszego stanu Wiktoria.

Dla dowódcy ekspedycji, podpułkownika Dawida Collinsa, Australia nie była nowością. Przypłynął on do Port Jackson już z pierwszą flotą w 1788 roku stając się jednym z założycieli miasta Sydney. Pełnił potem w nowej kolonii szereg ważnych funkcji.

W Sullivan Bay wylazł z Collinsa pełną gębą Sydnejczyk: drewno nie takie, ziemia nie taka, wody brak, a pogoda zbyt dobra dla skazańców ;). Collins słał więc do szefostwa w Sydney listy z prośbą o pozwolenie na opuszczenie nie rokującej według niego na przyszłość osady. Pozwolenie takie uzyskał i kolonia została opuszczona 20 maja 1804 r., zaledwie 7 miesięcy po jej utworzeniu. Więzienie przeniesiono na Tasmanię zakładając miasto Hobart (istniejące do dziś).

Przystań w Sorrento koło Melbourne
Jachty w Sorrento, 2009 r.

Historycy surowo oceniają postępowanie podpułkownika Collinsa: nietrafnie wybrał miejsce lądowania i nie zbadał odpowiednio zatoki ani lądu w poszukiwaniu lepszego miejsca pod osadę (które jak wiemy było całkiem niedaleko). Wiktorianie są jednak wdzięczni Collinsowi za uchowanie ich miasta od początków w charakterze miejsca zsyłki i z tej wdzięczności nadali jego imię najważniejszej ulicy miasta: Collins Street, nazywanej czasami „Australian Premier Street„.
Ku ironii istniejące dzisiaj na miejscu wzgardzonym przez Collinsa Sorrento uchodzi za najbardziej ekskluzywną i najpiękniej położoną dzielnicę Melbourne, a średnia dochodu na mieszkańca jest tu najwyższa w całej Australii. Ceny nieruchomości w okolicy są też odpowiednie do sytuacji.

Hotel w Sorrento koło Melbourne
Continental Hotel, Sorrento, 2009 r.

Po tej pierwszej osadzie zostało niewiele: ledwie kilka grobów. Na jej miejscu postawiono pomnik i pamiątkową tablicę.

Warte odnotowania są jeszcze dwie osoby, które były mieszkańcami pierwszej nieudanej kolonii w Sullivan Bay: 11 letni syn zesłańców John Pascoe Fawkner (jeden z późniejszych założycieli Melbourne) oraz zesłaniec William Buckley. Ten ostatni wsławił się ucieczką z więzienia. Razem z dwoma współwięźniami uprowadził w ostatnich dniach 1803 roku łódź i oddalił się w kierunku przeciwnego brzegu zatoki Port Phillip. W okolicach centrum dzisiejszego Melbourne Buckley rozstał się z towarzyszami niedoli, którzy skierowali się na północny wschód sądząc, że niedaleko jest stąd do Sydney (w rzeczywistości jest to 800 km) i ślad po nich zaginął (prawdopodobnie zginęli z głodu lub zabici przez Aborygenów). Również William Buckley uważany był za zmarłego przez całe 32 lata. Aż do 1835 roku, kiedy to… ale o tym może przy innej okazji.

Dodaj komentarz: