Kategorie
UK 2009

UK- wg dzieci

Dzieciom najbardziej w UK podobał się Legoland. Jest to prawdziwy raj dla maluchów i nie tylko. Co prawda po pierwszej grze symulacyjnej wyścigowej wyszliśmy przez niewłaściwe drzwi razem z inną rodziną, która szybko zniknęła nam z oczu. Nam natomiast zajęło dobry kwadrans znalezienie drogi z powrotem na teren Legolandu, jako że wyjście okazało się awaryjnym i prowadziło poza teren parku. Pan z obsługi był bardzo zdziwiony naszym zagubieniem, ale wskazał nam przejście służbowe do tego dziecięcego raju. Ewka tego dnia była przeziębiona, ale nie przeszkadzało w to w jazdach w żadnym wypadku. Co prawda na koniec tata musiał ją nieść na barana, bo opadła z sił. Wizyta w Legolandzie rozbudowała w nich pomysły co robić z klocków. I po wizycie w UK powstają mosty, lwy i jeszcze inne stwory.
W zamku królewskim najbardziej podobał się kot spotkany niedaleko domku służby. Dzieci uznały go za królewskiego i dostał iście królewskie głaskanie od moich pociech.
W UK najbardziej dziwiła ich ilość Polaków, jaką spotykało się na ulicach Londynu i nie tylko. Na lotnisku w czasie wylotu pytali mnie się z kim będę rozmawiać w czasie lotu bo mam tyle osób do wyboru. Tylko młoda co dopiero świeżo upieczona po studiach dziennikarka odezwała się do nich, reszta udawała, że nie słyszy.
Ps. Moje wrażenia kiedy indziej 🙂

Dodaj komentarz: