Świąteczny czas (1)

Co prawda do Świąt Bożego Narodzenia jeszcze sporo czasu, ale dzisiaj w trakcie ostatniego spotkania Krasnoludków przyszedł Mikołaj. Przyniósł prezenty- albumy ze zdjęciami  dla każdego dziecka. Na zakończenie spotkania, gdy sędziwy starzec szykował się do wyjścia, Ewka podeszła do niego i powiedziała:

– No to teraz pokaż nam swoje renifery !!!!

Dobrze, że Mikołaj się spieszył do innych dzieci by rozwieść prezenty, bo pewno by się nie obyło bez oglądania zaprzęgu…..

Jak dobrze być dzieckiem 🙂

4 Replies on “Świąteczny czas (1)

  1. Nie wiem jakie są wszystkie dzieci, ale Ewa wciąż się cieszy z każdej zabawki.
    Dzisiaj w drodze do szkoły zwierzyła mi się za to, że „Ethan (kolega ze szkoły) mówił iż MIKOŁAJA NIE MA, a wszystkie prezenty dają rodzice”.
    Ja jej na to, że przecież widziała sama św. Mikołaja. Potrwiedziła, ale myślę sobie, że ziarno wątpliwości zostało zasiane.

  2. Wiecie, zastanawiam sie jakie sa dzisiejsze dzieci.Wczoraj pisalam na skype z wnuczka mojego brata,lat 6.Dziecko pisze juz calkiem dobrze,ale nie o tym chce napisac. Pytam sie jej co chcialaby na gwiazdke-odpowiedz- nic, wszystko mam. Hmmm , no ok. Potem , aby sie nie nudzila,podalam jej strone http://dzieci.wp.pl/. Naprawde dla 6 latka bardzo ciekawa strona , gry, puzle, zabawy. Po chwili slysze- nudna, nie dla mnie.Zastanawiam sie wiec, co takie dziecko jeszcze cieszy. Chcialam kupic jej cos na swieta,poniewaz jedziemy do Polski, ale teraz poprostu mam dylemat. Moje dzieci jak byly w jej wieku cieszyly sie z wszystkiego,lalka , klocki, gry. Co sie dzieje na tym swiecie, czy naprawde 6 latki juz takie sa, czy ja poprostu jestem juz stara?

  3. Racja jak sa mali to da sie je nastawic, ale u nas pies na tapecie jest juz od ostatnich- 6 urodzin

  4. MOja cora ma lat 10 i okres przedswiateczny to dla mnie raczej pelen stresu jest. W tym roku bowiem na liscie do Mikolaja znalazly sie dwa male pieski, PSP – tak na poczatek. Ani pieskow ani PSP nie bedzie. Z powodow typowo egzystencjonalnych. Psy nie maja gdzie biegac, dzialka zwyvczajnie troche za mala, na dodatek lubie duze psy a zadne ratlerki trzesace sie z zimna nie wchodza w gre. PSP no co to to nie!! Sa ksiazki do czytania, cala masa ksiazek do czytania wiec nie bedzie tego malego zjadacza szarych falujacych czesci pod czacha sie mieszczacych.
    Czemu o tym wszystkim mowie bo jak mlodsza byla to latwo bylo nia manipulowac i na inne prezenty naprowadzac a i slodkie pytania zadawala. Teraz niestety w Mikolaja jeszcze wierzy slodkich pytan juz nie zadaje a natomiast trudne prezenty wybiera … malo tego jest pewna tego na co sie zdecydowala i koniec kropka. No to ja jestem w kropce. Ratunkiem jest jeszcze czas, mamy go troche zanim ten tzw Mikolaj sie pojawic ma, moze ten czas zapracuje dla mnie 🙂

Dodaj komentarz: